Sobotni wieczór w Sewilli przyniósł Realowi Madryt nie tylko bolesną porażkę, ale także kontrowersje, które będą szeroko komentowane w najbliższych dniach. Po zakończeniu spotkania z Realem Betis na stadionie La Cartuja doszło do incydentu z udziałem Viníciusa Jr., który zakończył się pokazaniem mu żółtej kartki przez arbitra głównego. Sytuacja ta wywołała ogromne poruszenie w obozie gości, zwłaszcza że emocje po końcowym gwizdku wciąż brały górę nad chłodną analizą wyniku.
Spotkanie zakończyło się zwycięstwem gospodarzy 1:0 po trafieniu Troya Parrotta, co sprawiło, że piłkarze z Madrytu opuszczali murawę w fatalnych nastrojach. Vinícius Jr., który w tym meczu pełnił funkcję kapitana zespołu, postanowił osobiście interweniować u sędziego Alejandro Hernándeza Hernándeza, domagając się wyjaśnień w sprawie kilku spornych decyzji podjętych w końcówce meczu. Arbiter nie zamierzał jednak tolerować uwag Brazylijczyka i natychmiast wyciągnął kartonik, co tylko zaogniło i tak już napiętą atmosferę w tunelu prowadzącym do szatni. Według zagranicznych doniesień, cała drużyna Realu była wściekła na pracę zespołu sędziowskiego, uważając, że ich decyzje miały bezpośredni wpływ na końcowy rezultat starcia z ekipą prowadzoną przez Manuela Pellegriniego.
Oficjalne wyjaśnienie tego zdarzenia znalazło się w pomeczowym raporcie sędziowskim, do którego dotarły media. Alejandro Hernández Hernández precyzyjnie opisał powód swojej decyzji, wskazując na konkretne zachowanie zawodnika gości. „Został ukarany za wygłoszenie technicznej uwagi na temat jednej z moich decyzji po zakończeniu meczu” – napisał arbiter w oficjalnym dokumencie. Takie uzasadnienie wywołało falę komentarzy, ponieważ rzadko zdarza się, by sędziowie w tak specyficzny sposób argumentowali napomnienia dla piłkarzy pełniących rolę kapitanów.
Warto przypomnieć, że to nie pierwszy raz, kiedy młody gwiazdor Realu Madryt znajduje się w centrum sędziowskich kontrowersji w LaLiga. Jak wynika z dostępnych materiałów, Vinícius Jr. Sobotnia kartka jest kolejnym rozdziałem w jego skomplikowanej relacji z arbitrami, co stawia go w trudnej sytuacji przed kolejnymi ligowymi wyzwaniami.
