Cztery bramki w jednym meczu to wyczyn, który natychmiast przyciąga wzrok najważniejszych osób w klubie. Ignasi Quer zaliczył wejście smoka do rezerw Barcelony, zostając absolutnym bohaterem niedzielnego starcia z CD Náxara. Napastnik, który trafił do stolicy Katalonii tego lata, udowodnił, że walka o miejsce w hierarchii Hansiego Flicka może nabrać niespodziewanego tempa.
Barca Atlètic pod wodzą Juliano Bellettiego nie dała rywalom żadnych szans, wygrywając aż 5:0 na inaugurację rozgrywek ligowych. Quer otworzył wynik już w 1. minucie spotkania, a później trafiał do siatki w 38., 77. oraz 94. minucie, niemal w pojedynkę rozbijając defensywę gości. 22-latek, sprowadzony jako wolny agent po wygaśnięciu kontraktu z CE L’Hospitalet, pokazał instynkt snajperski, którego nie sposób zignorować w kontekście pierwszej drużyny trenującej w Ciutat Esportiva. Jedynym zawodnikiem, który zdołał dołączyć do jego strzeleckiego popisu, był Álex González, ustalając wynik meczu w końcówce.
Znakomita dyspozycja Quera to kolejny sygnał, że letnie wzmocnienia rezerw Barcelony mogą przynieść klubowi wymierne korzyści. Belgijski skrzydłowy również pracuje na swoją markę w zespole Bellettiego, co pokazuje, że rywalizacja o uznanie sztabu szkoleniowego w Barcelonie Atlètic stoi obecnie na bardzo wysokim poziomie. Takie występy jak ten niedzielny tylko potwierdzają, że skauci Dumy Katalonii trafnie wytypowali graczy mających wzmocnić zaplecze pierwszej drużyny.
