Pięć goli wbitych Valencii na Estadio Mestalla stało się tłem dla wyjątkowego debiutu w barwach aktualnego mistrza Hiszpanii. Rodri, który dołączył do Barcelony w letnim oknie transferowym, po raz pierwszy wybiegł w podstawowym składzie i od razu pokazał, dlaczego Hansi Flick tak bardzo zabiegał o jego sprowadzenie. Mistrz świata z niezwykłą lekkością kontrolował wydarzenia w środku pola, sprawiając, że gra na najwyższym poziomie wydawała się banalnie prosta.
Po godzinie gry, gdy losy spotkania były już rozstrzygnięte, doświadczony pomocnik opuścił murawę, a jego miejsce zajął Marc Bernal. Niemiecki szkoleniowiec po zakończeniu meczu postanowił publicznie zwrócić się do swojego młodego podopiecznego, widząc w tej zmianie symboliczny moment przekazania pałeczki. „Marc Bernal może się wiele nauczyć od Rodriego” – przyznał otwarcie Hansi Flick podczas konferencji prasowej, podkreślając, że nastolatek powinien bacznie obserwować każdy ruch swojego nowego kolegi z zespołu.
Presja na szybkie wdrożenie nowych schematów jest w stolicy Katalonii ogromna, zwłaszcza że Flick od początku pracy kładzie nacisk na wyciąganie wniosków z błędów popełnionych przez klub w poprzedniej edycji Ligi Mistrzów. Niemiec już wcześniej apelował do zarządu o jak najszybsze sfinalizowanie transferu Rodriego z Manchesteru City, aby mieć czas na odpowiednie przygotowanie drużyny do sezonu 2025/26. Teraz, gdy operacja zakończyła się sukcesem, doświadczenie Hiszpana ma być kluczowe nie tylko dla wyników, ale i dla rozwoju młodych talentów pokroju Bernala, który jest postrzegany jako przyszłość środkowej strefy boiska.
