Niedzielne popołudnie na torze Monza przyniosło rozstrzygnięcia, których nikt w garażu Mercedesa nie potrafił jednoznacznie przewidzieć przed startem. Kimi Antonelli odniósł zwycięstwo w Grand Prix Włoch po starcie z 19. pola, pokonując swojego kolegę z zespołu i głównego rywala w walce o tytuł, George’a Russella.
Kluczem do sukcesu Włocha okazała się odważna strategia i idealnie wymierzony moment wirtualnej neutralizacji (VSC). Mercedes zdecydował się na rozdzielenie taktyki swoich kierowców po wczesnej czerwonej kartce wywołanej wypadkiem Charlesa Leclerca. Antonelli otrzymał opony średnie, podczas gdy Russell kontynuował jazdę na twardej mieszance, co miało pozwolić mu dojechać do mety bez dodatkowego postoju. Gdy na 27. okrążeniu zatrzymał się bolid Lance’a Strolla, zespół ściągnął Włocha po świeże ogumienie, co pozwoliło mu odrobić straty i wyprzedzić Brytyjczyka w końcówce wyścigu.
Toto Wolff o braku pewności w garażu Mercedesa
Szef zespołu, Toto Wolff, przyznał otwarcie w rozmowie z mediami, w tym z serwisem Autosport, że inżynierowie nie mieli pewności, która droga okaże się słuszna. Systemy informatyczne sugerowały, że to strategia jednego postoju Russella powinna dać lepszy rezultat na mecie. „Nie wiedzieliśmy, która strategia będzie lepsza. Na tamtym etapie system mówił, że jeden postój George’a pozwoli mu wyjść na prowadzenie” – wyjaśnił Wolff, podkreślając, że ostatecznie to umiejętność Antonellego do utrzymania tempa na zużytym ogumieniu przeważyła szalę.
Decyzja o zjeździe Antonellego zapadła mimo zapewnień młodego kierowcy, że jego opony są w dobrym stanie. Zespół zauważył jednak niepokojące ślady zużycia na bolidach innych zawodników, w tym u Lewisa oraz w jednym z aut McLarena. Wolff potwierdził, że nie było długich dyskusji z kierowcą, ponieważ dane o degradacji ogumienia były jednoznaczne i wymagały natychmiastowej reakcji ze strony inżynierów na pitwallu.
George Russell nie ukrywał rozczarowania takim obrotem spraw, wierząc, że miał tempo pozwalające na wygraną przy identycznej strategii obu bolidów. „Chciałbym kontynuować jazdę na tej samej strategii, ponieważ czułem się dobrze w tej walce. Wiedziałem dokładnie, co muszę zrobić z zarządzaniem energią, aby się bronić, ale także kiedy atakować” – przyznał Brytyjczyk podczas konferencji prasowej. Po wyścigu na Monzy Russell traci do Antonellego już 66 punktów w klasyfikacji generalnej mistrzostw.
