Olivier Cloarec oficjalnie potwierdził, że Mark McKenzie jest bliski opuszczenia Toulouse FC. Prezes klubu przyznał podczas konferencji prasowej, że odejście 27-letniego środkowego obrońcy w styczniu jest niemal przesądzone. Piłkarz ma kontynuować swoją karierę w Stanach Zjednoczonych, co kończy okres spekulacji na temat jego przyszłości w lidze francuskiej.
Według informacji przekazanych przez L’Équipe, proces transferowy jest już w toku i zostanie sfinalizowany na początku przyszłego roku. „Transfer jest w trakcie realizacji i zostanie zakończony w styczniu” – przyznał Cloarec, cytowany przez francuski dziennik. Choć McKenzie pozostaje ważnym ogniwem zespołu, dyrektor sportowy Viktor Bezhani już teraz zapowiada konieczność sprowadzenia nowego defensora. Klub musi łatać dziury w składzie, zwłaszcza że latem z drużyny odeszli już Charlie Cresswell oraz Djibril Sidibé.
Amerykański defensor ma powrócić do Philadelphia Union, czyli klubu, w którym stawiał swoje pierwsze kroki w profesjonalnym futbolu. The Athletic informował niedawno, że Toulouse otrzyma za swojego zawodnika kwotę w wysokości 2,5 miliona dolarów. W barwach francuskiego klubu zawodnik zanotował dotychczas jednego gola oraz dwie asysty, stając się regularnym punktem wyjściowej jedenastki.
