Lukas Podolski zabrał głos w sprawie sędziowania w Polsce i tym razem nie ograniczył się do jednej kontrowersji. Właściciel Górnika Zabrze napisał wprost, że problemy ciągną się od lat, a skupienie całej uwagi na aferze z Adrianem Siemieńcem może tylko przykryć znacznie szerszy problem.
Podolski opublikował obszerny wpis na platformie X. Co istotne, zrobił to po zwycięstwie Górnika, podkreślając, że jego stanowisko nie jest reakcją na pojedynczy mecz czy konkretną decyzję arbitra.
– Nie dam sobie wmówić, że problemem polskiego sędziowania jest jeden SMS. Bo nie jest. Tak jak napisałem ostatnio, trzeba szukać dużo głębiej – napisał.
Nawiązał w ten sposób do sprawy Adriana Siemieńca. Trener Jagiellonii przed majowym meczem z GKS-em Katowice kontaktował się z sędzią Arkadiuszem Kamilem Wójcikiem. Rozmowa miała dotyczyć Pawła Raczkowskiego i możliwości sygnalizowania, że któryś z zawodników zagrożonych pauzą jest blisko otrzymania żółtej kartki.
Siemieniec przyznał już po fakcie, że kontakt był błędem i przeprosił. Komisja Ligi zajęła się sprawą, zaznaczając jednocześnie, że nie jest ona traktowana jako korupcja ani próba manipulowania wynikiem spotkania.
Podolski uważa jednak, że dyskusja nie powinna kończyć się właśnie na tym przypadku.
– Od pięciu lat, kiedy jestem w Górniku, są problemy z sędziowaniem. Z VAR-em. Z podejściem do meczów. Z całym systemem – stwierdził.
W ostatnich miesiącach wokół środowiska sędziowskiego rzeczywiście nie brakowało napięć. Głośna była między innymi sprawa Pawła Sokolnickiego, który informował PZPN o problemach związanych z pracą arbitrów przy systemie VAR, a później został odsunięty od sędziowania na szczeblu centralnym.
Podolski zwrócił uwagę również na to, że jedna medialna historia może przesłonić inne sprawy.
– Teraz łatwo jest zakryć te wszystkie problemy, które każdy uzbierał w swoim ogródku, bo trener Siemieniec jest na pierwszej stronie gazety. Przeprosił, zamknął temat. Komisja Ligi zajmuje się sprawą i dobrze, bo takie sytuacje trzeba wyjaśniać. Ale co potem? Jedna głośna sprawa się wyjaśni, a cały system jaki był taki będzie – dodał.
Jeżeli nie z sędziowania polskich sędziów, to z pewnością Podolski może być zadowolony na początku sezonu z tego, że Górnik Zabrze po ośmiu kolejkach Ekstraklasy ma na koncie 21 punktów i zajmuje pierwsze miejsce w tabeli. „Trójkolorowi” jak na razie ponieśli tylko jedną porażkę – było to pod koniec sierpnia w domowym starciu z GKS-em Katowice.

