Widzew Łódź chciałby zwiększyć możliwości swojego obiektu, ale sprawa robi się coraz bardziej złożona. Nie chodzi już wyłącznie o dołożenie kolejnych miejsc na trybunach. Stadion przy al. Piłsudskiego zbliża się do dziesięciu lat funkcjonowania, a razem z tematem rozbudowy pojawia się potrzeba modernizacji części infrastruktury.
To znacząco zmienia skalę potencjalnej inwestycji. Jeszcze do niedawna najwięcej mówiło się o zwiększeniu pojemności stadionu. Popyt na bilety i zainteresowanie meczami Widzewa od dawna dają argumenty za takim ruchem. Teraz coraz wyraźniej widać jednak, że klub musiałby spojrzeć na cały obiekt szerzej.
Michał Rydz, były prezes Widzewa, zwrócił uwagę między innymi na niedostateczną liczbę miejsc VIP, problemy z parkingami oraz rozwiązania, które z biegiem czasu przestały odpowiadać rosnącym oczekiwaniom.
To sprawia, że ewentualna inwestycja może oznaczać znacznie więcej niż tylko rozbudowę trybun. Dopiero w tym miejscu pojawia się drugi problem – pieniądze.
Rydz ujawnił, że jeszcze przed odejściem z klubu pozostawił wycenę dotyczącą rozbudowy. Pierwsze założenia finansowe nie były jednak optymistyczne.
Pierwotny kosztorys, który zakładał rozbudowę stadionu, był faktycznie wysoki, więc w kolejnym etapie pewnie trzeba się pochylić nad wykonalnością tego projektu i obniżeniem kosztów, by ta rozbudowa była realna
Nie wiadomo więc, czy pierwotna koncepcja zostanie zachowana. Możliwe, że projekt trzeba będzie zmniejszyć, przebudować albo podzielić na etapy, żeby w ogóle dało się go zrealizować. Sama potrzeba zwiększenia pojemności nie jest natomiast kwestionowana.
Oczywiście, że Widzew powinien mieć większy stadion. Pokazują to nasze dane i pokazuje to generalny trend w polskiej piłce, bo frekwencja na stadionach rośnie
W przyszłości temat może stać się jeszcze pilniejszy. Były prezes zwrócił uwagę, że szczególnie mocno ograniczenia obecnego obiektu byłyby odczuwalne w przypadku awansu Widzewa do europejskich pucharów. Większe zainteresowanie, dodatkowi kibice, potrzeby sponsorów i przestrzeni biznesowych sprawiłyby wtedy, że brak miejsc byłby jeszcze bardziej widoczny. Na dziś nie ma jednak ani terminu rozpoczęcia inwestycji, ani ostatecznej wersji projektu.
