Widzew Łódź od dziewięciu ligowych meczów czeka na zwycięstwo, a presja wokół zespołu wyraźnie rośnie. Mateusz Stolarski przekonuje jednak, że problemem nie są podziały w szatni. Przed dzisiejszym starciem z Górnikiem Zabrze trener zdecydował się dodatkowo zadbać o atmosferę w drużynie.
Szkoleniowiec Widzewa odniósł się podczas konferencji prasowej do sytuacji wewnątrz zespołu. W ostatnich tygodniach nie brakowało pytań o relacje między zawodnikami, zwłaszcza że seria słabszych wyników mocno odbiła się na nastrojach wokół klubu.
Stolarski stanowczo zaprzeczył jednak, by drużyna zaczęła się rozpadać od środka.
– Kolektyw na pewno się nie posypał. Jeśli chodzi o sytuację w drużynie i to, jakie relacje panują między zawodnikami, jestem bardzo zbudowany ich postawą – powiedział trener.
Przy okazji ujawnił, że w sobotę zespół wziął udział we wspólnym wyjściu integracyjnym. Miało ono pomóc zawodnikom lepiej się poznać i odciążyć ich mentalnie po kolejnych niepowodzeniach.
– Uważam ten dzień za bardzo dobry. Zawodnicy mogli lepiej się poznać, porozmawiać i zbliżyć do siebie nie tylko jako piłkarze, ale również jako ludzie – dodał Stolarski.
To nie pierwszy raz, gdy trener mówi o problemach mentalnych. Już po sparingu z Górnikiem Łęczna podkreślał, że największe zastrzeżenia ma właśnie do podejścia części zawodników. Po porażce z Piastem Gliwice i remisie z Wisłą Kraków temat presji wracał jeszcze mocniej.
Teraz szkoleniowiec chce przede wszystkim, by drużyna skupiła się na najbliższym zadaniu.
– Drużyna patrzy w jednym kierunku i koncentruje się na spotkaniu z Górnikiem. Piłkarze naprawdę bardzo chcą wygrywać, ale mam nadzieję, że nie zabraknie im luzu – zaznaczył.
Widzew zajmuje obecnie 14. miejsce w tabeli z 10 punktami. Dzisiejszy rywal jest na zupełnie innym biegunie – Górnik Zabrze prowadzi w Ekstraklasie z dorobkiem 26 punktów.
Spotkanie Widzew Łódź – Górnik Zabrze rozpocznie się dziś o godz. 20:30.
