Widzew Łódź wciąż czeka na przełamanie, a przed zespołem Mateusza Stolarskiego wyjątkowo trudny sprawdzian z liderem Ekstraklasy. Plan przygotowań do meczu z Górnikiem Zabrze pokazuje, że szkoleniowiec nie zamierza przejść nad ostatnimi problemami do porządku dziennego.
Po bezbramkowym remisie z Wisłą Kraków Stolarski otwarcie przyznał, że gra jego zespołu była poniżej oczekiwań. Widzew nie potrafił na dłużej przejąć kontroli nad spotkaniem, a trener mówił także o narastającej presji.
Teraz sztab dostał kilka dni na pracę przed starciem z Górnikiem. Szczególnie intensywnie zapowiada się wtorek, kiedy piłkarze mają odbyć dwa treningi oraz zajęcia na siłowni. Poniedziałek również obejmuje trening i pracę siłową, natomiast w środę i czwartek przewidziano po jednej jednostce.
Taki układ tygodnia można odczytywać jako próbę znalezienia odpowiedzi na problemy, o których Stolarski mówił po spotkaniu z Wisłą.
– Musimy pracować dalej, bo ten moment sam się nie rozwiąże. Trwa już tutaj półtora roku lub trochę więcej – podkreślał szkoleniowiec.
Najbliższy rywal nie daje przy tym większego marginesu na błędy. Górnik Zabrze prowadzi w tabeli z dorobkiem 26 punktów po 11 kolejkach. Widzew jest 14. i ma 10 punktów.
Dodatkowo Łodzianie nadal nie potrafią wykorzystać atutu własnego stadionu tak, jak oczekują tego kibice. Stolarski po meczu z Wisłą nie ukrywał, że właśnie ten element boli go szczególnie.
– Chciałbym, żeby ten zespół wreszcie sprawił radość kibicom, bo zwyczajnie mi jest przykro, że przychodzą i wspierają nas, a my nie potrafimy na razie wygrać za mojej kadencji – mówił.
W sobotę poprzeczka pójdzie jeszcze wyżej. Do Łodzi przyjedzie lider, wicemistrz kraju i zdobywca ostatniego Pucharu Polski. Zdobycie trzech punktów będzie ogromnym wyzwaniem.
Ruszają przygotowania do meczu z Górnikiem ⚽️ pic.twitter.com/h2KPCBwKea
— Widzew Łódź (@RTS_Widzew_Lodz) October 19, 2026

