Borussia Dortmund nie wygrała żadnego meczu od zakończenia długiej przerwy reprezentacyjnej, ale Niko Kovac nie uważa, że zespół przechodzi kryzys. Przed spotkaniem Ligi Mistrzów z Sabah Baku trener podkreślił, że sytuacja drużyny jest inna niż wtedy, gdy obejmował ją w trudnym momencie.
55-letni szkoleniowiec przypomniał, że po jego przyjściu Dortmund zajmował 11. miejsce, a obecnie jest drugi i ma tyle samo punktów co Bayern. „Nie można porównywać tych dwóch sytuacji. Jesteśmy drudzy, mamy tyle samo punktów co Bayern. Potrafię spojrzeć na to z odpowiedniej perspektywy” – powiedział Kovac. Dodał, że jego zespół zdominował Werder Brema, ale pechowo zremisował 2:2.
Trener odniósł się też do bezbramkowego remisu z Unionem, który określił jako „mecz na 0:0”. Przyznał, że drużyna nie jest zadowolona z rezultatów: w ostatnich trzech spotkaniach zanotowała dwa remisy i porażkę. „Nie robię z tego wielkiej sprawy” – zaznaczył, odnosząc się do serii bez zwycięstwa.
Kovac wierzy, że zespół szybko poprawi wyniki. „Ta drużyna ma umiejętności, by już jutro odwrócić sytuację, i jestem o tym przekonany. Będę się tego trzymał: niczego nie czytam. To najłatwiejsze i najlepsze podejście” – stwierdził. Jego kontrakt z BVB został niedawno przedłużony do 2029 roku, jednak kibice są podzieleni w ocenie tej decyzji. Po ostatniej serii słabych wyników znów pojawiają się wątpliwości dotyczące trenera. Wtorkowy mecz z Sabah Baku daje Dortmundowi szansę na powrót do wygrywania, a każdy wynik poza zwycięstwem może zwiększyć niezadowolenie wokół klubu.
