To koniec marzeń Turcji o sukcesie na mistrzostwach świata w 2026 roku. Drużyna prowadzona przez Vincenzo Montellę odpadła z turnieju po zaledwie dwóch meczach fazy grupowej, nie zdobywając w nich ani jednej bramki. Porażka z Paragwajem przypieczętowała los ekipy znad Bosforu, która mimo ogromnej przewagi w posiadaniu piłki, raziła nieskutecznością pod bramką rywali.
Statystyki Turków są wręcz porażające i przejdą do niechlubnej historii mundiali. Według danych Opta, zespół ten oddał aż 62 strzały w dwóch spotkaniach, nie zamieniając żadnego z nich na gola. To najgorszy wynik w historii mistrzostw świata od 1966 roku, biorąc pod uwagę dowolny dwumeczowy odstęp w turnieju.
Włoski szkoleniowiec po meczu nie ukrywał frustracji i w ironiczny sposób odniósł się do postawy swoich napastników. „Oddaliśmy 65 strzałów w dwóch meczach. Zero goli. Jeśli muszę się nauczyć, jak sprawić, by piłka wpadła do siatki, to jestem na to gotowy” – przyznał poirytowany Vincenzo Montella.
Podczas decydującego starcia z Paragwajem emocje udzieliły się trenerowi tak mocno, że został ukarany żółtą kartką za protesty po jednej z przerw w grze. Choć Turcja dominowała na boisku, utrzymując się przy piłce przez blisko 80 procent czasu gry, nie potrafiła przełożyć tego na wynik, co ostatecznie wyrzuciło ich z turnieju.
