Spartak Moskwa ponawia próbę sprowadzenia Kike Salasa i tym razem wykłada na stół konkretne argumenty finansowe. Jak donoszą media, rosyjski klub złożył Sevilli oficjalną ofertę opiewającą na 10 milionów euro. To znaczący wzrost w porównaniu z ubiegłym latem, kiedy to propozycja wynosząca 5 milionów euro podstawy oraz 2 miliony w bonusach została kategorycznie odrzucona przez zarząd andaluzyjskiego klubu. Teraz sytuacja może wyglądać inaczej, zwłaszcza że Sevilla zmaga się z problemami finansowymi i według doniesień dziennika AS, niemal każdy zawodnik z obecnej kadry jest dostępny na sprzedaż, aby zrównoważyć budżet przed końcem czerwca.
Kike Salas
Sevilla→Spartak Moskva
Kluczem do przekonania samego zawodnika ma być jednak indywidualny kontrakt. Spartak kusi 24-letniego środkowego obrońcę pensją aż czterokrotnie wyższą od tej, którą obecnie inkasuje na Estadio Ramón Sánchez Pizjuán. Salas, który w minionym sezonie La Liga wystąpił w 26 spotkaniach i zdobył dwie bramki, stał się jednym z filarów defensywy Sevilli, co zaowocowało również powołaniami do reprezentacji Hiszpanii U21. Choć jego rynkowa wartość szacowana jest na około 14 milionów euro, oferta z Moskwy oscylująca wokół 10 milionów może okazać się dla Hiszpanów trudna do odrzucenia w obliczu konieczności łatania dziury budżetowej.
Mimo determinacji Rosjan, walka o podpis Salasa nie jest jeszcze rozstrzygnięta. Wychowanek Sevilli, którego obecna umowa obowiązuje aż do czerwca 2029 roku, znajduje się również w kręgu zainteresowań rzymskiego Lazio. Włoski kierunek mógłby być dla piłkarza bardziej atrakcyjny pod względem sportowym, jednak to oferta ze Wschodu jest obecnie najbardziej konkretna finansowo. Na ten moment negocjacje trwają, a Sevilla musi zdecydować, czy poświęcić jeden ze swoich największych talentów defensywnych dla ratowania stabilności finansowej klubu.