Juventus wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Vanji Milinkovicia-Savicia, bramkarza, który stał się ofiarą zmian kadrowych w Neapolu. Jak donosi Gazzetta dello Sport, sytuacja Serba zmieniła się diametralnie po przyjściu nowego trenera.
Massimiliano Allegri po objęciu sterów w Neapolu nie widzi miejsca w składzie dla Milinkovicia-Savicia. To zaskakujący obrót spraw, ponieważ 29-latek ma za sobą udany sezon, w którym wygrał rywalizację z Alexem Meretem i stał się numerem jeden w zespole prowadzonym wcześniej przez Antonio Conte. Choć klub musi zapłacić 21 milionów euro za wykup zawodnika z Torino, Allegri jest gotowy natychmiast wystawić go na listę transferową, aby zrobić miejsce dla Mateja Kovara z PSV Eindhoven.
Rewolucja w bramce Juventusu staje się faktem
Dla Juventusu decyzja Allegriego jest darem od losu. Trener Luciano Spalletti uznał Michele Di Gregorio za zbędnego i zamierza sprzedać byłego gracza Monzy w najbliższych miesiącach. Milinkovic-Savic, mimo braku uznania w oczach Allegriego, pozostaje jednym z najwyżej ocenianych golkiperów w Serie A. W barwach Napoli rozegrał 27 meczów ligowych, w których stracił tylko 24 bramki. Jego statystyki budzą respekt, bo zachował 11 czystych kont, ustępując w tej klasyfikacji jedynie Yannowi Sommerowi z Interu Mediolan.
W Turynie trwają intensywne poszukiwania nowej jedynki, a lista kandydatów jest długa. Oprócz Serba, pod uwagę brany jest Guglielmo Vicario z Tottenhamu oraz Marco Carnesecchi, który jest głównym celem klubu. W mediach pojawia się także nazwisko Emiliano Martineza z Aston Villi, który miał już wyrazić chęć gry w Serie A. Dino Zoff, ikona klubu, jest podekscytowany możliwością sprowadzenia Argentyńczyka, jednak to dostępność Milinkovicia-Savicia może okazać się najbardziej realną opcją dla Juventusu.
