Świat piłki nożnej obiegła sensacyjna informacja, która może wstrząsnąć fundamentami hiszpańskiej La Liga. Josep Maria Bartomeu, były sternik FC Barcelony, publicznie stwierdził, że klub z Katalonii był w przeszłości bliski pozyskania Viníciusa Júniora. Choć Brazylijczyk od lat jest kluczową postacią Realu Madryt, słowa byłego prezesa sugerują, że historia kariery 25-letniego skrzydłowego mogła potoczyć się zupełnie inaczej.
Vinícius Júnior
Real Madrid→FC Barcelona
Doniesienia o zainteresowaniu Barcelony usługami Viníciusa pojawiały się w mediach już wcześniej. Jak informował serwis E-Noticies, Joan Laporta miał podejmować próby sondowania sytuacji zawodnika, zwłaszcza w momentach, gdy negocjacje w sprawie nowego kontraktu z madryckim klubem ulegały zawieszeniu. Mimo ambitnych planów obecnych władz „Dumy Katalonii”, realizacja tak głośnego transferu od zawsze wydawała się skrajnie trudna ze względu na historyczną rywalizację obu klubów oraz rygorystyczne ograniczenia finansowe, z którymi zmaga się Barcelona.
W obecnej sytuacji wszelkie spekulacje dotyczące przenosin Brazylijczyka na Camp Nou pozostają w sferze plotek. Florentino Pérez, prezes Realu Madryt, wielokrotnie dawał do zrozumienia, że nie wyobraża sobie wzmacniania bezpośredniego rywala zawodnikiem o takim statusie. Mimo że w gronie klubów łączonych z Viníciusem wymienia się również Chelsea, Manchester City oraz Bayern Monachium, na ten moment piłkarz pozostaje związany z madryckim klubem, a temat jego odejścia do Barcelony pozostaje jedynie medialną sensacją.