Santiago Castro jest o krok od sfinalizowania głośnych przenosin do Rzymu, mimo desperackich prób przechwycenia go przez ligowych rywali. O sprawie zrobiło się głośno za sprawą tamtejszych mediów, które informują, że Fiorentina podjęła próbę zakontraktowania argentyńskiego napastnika, oferując mu znacznie lepsze warunki finansowe niż te wynegocjowane w stolicy Włoch. 21-letni zawodnik Bologni pozostał jednak nieugięty i odrzucił propozycję z Florencji, upierając się przy transferze do Romy, który wchodzi właśnie w decydującą fazę realizacji.
Santiago Castro
Bologna→Fiorentina
Cała operacja ma opiewać na kwotę 35 milionów euro podstawy, którą uzupełnią ewentualne bonusy w wysokości 2 milionów euro. Jak donosi Yahoo Sports, wtorek 28 lipca 2026 roku jest kluczowym dniem dla tego ruchu – to właśnie dzisiaj Castro ma przejść testy medyczne przed podpisaniem kontraktu z rzymskim klubem. Porozumienie między stronami jest niezwykle złożone i zakłada nie tylko gotówkę, ale także dodatkowe profity dla Bologni, w tym 10 procent od kwoty kolejnej sprzedaży piłkarza, co zabezpiecza interesy dotychczasowego pracodawcy Argentyńczyka na przyszłość.
Ciekawym elementem tej transakcji jest jej wpływ na kształt kadry Bologni, która w ramach rozliczenia ma pozyskać Artema Dovbyka na zasadzie wypożyczenia. Santiago Castro, który posiada również włoskie obywatelstwo, był w ostatnim czasie łączony z wieloma markami, w tym z Juventusem oraz Nottingham Forest, jednak to determinacja Romy okazała się kluczowa. Włoskie media podkreślają, że sprowadzenie środkowego napastnika, mogącego występować również na skrzydłach, to pierwszy tak poważny ruch transferowy w tym oknie, który ma znacząco wzmocnić siłę ognia zespołu ze Stadio Olimpico.