PSV Eindhoven wyrasta na absolutnego dominatora holenderskiego futbolu. Drużyna prowadzona przez Petera Bosza przypieczętowała zdobycie 27. tytułu mistrzowskiego w historii klubu po dramatycznym starciu z FC Utrecht. O losach meczu i rozpoczęciu wielkiej fety zdecydowało trafienie rezerwowego Couhaiba Driouecha w czwartej minucie doliczonego czasu gry.
Siedem goli w jednym spotkaniu to idealne podsumowanie sezonu, w którym PSV nie miało sobie równych. Zespół z Eindhoven obronił tytuł wywalczony przed rokiem, potrzebując do tego mniej niż 30 rozegranych meczów. Przewaga nad drugim w tabeli Feyenoordem wynosi obecnie aż 17 punktów. Choć początek rozgrywek był dla ekipy Bosza trudny, z każdym kolejnym miesiącem zespół stawał się coraz mocniejszy, zostawiając konkurencję w tyle.
Koniec dominacji Ajaksu i Feyenoordu
Obecna sytuacja w Eredivisie pokazuje zmianę warty na szczycie. Po serii czterech sezonów zakończonych na drugim miejscu, PSV wygrało ligę w kampanii 2023/2024, a teraz dołożyło kolejne trofeum. Tradycyjni rywale przeżywają kryzys. Drużyna Robina van Persiego nie wytrzymała tempa narzuconego przez lidera, a Ajax Amsterdam zmaga się z ogromnymi problemami wewnętrznymi. PSV ma teraz na koncie 27 tytułów i systematycznie goni rekordowe 36 mistrzostw Ajaksu.
Kibice w Eindhoven mają powody do optymizmu, patrząc na słabą formę najgroźniejszych przeciwników. Podczas gdy Feyenoord i Ajax notują rozczarowujące wyniki, PSV wygrywa seryjnie. Fani wierzą, że ich klub zdoła odrobić stratę do historycznego lidera klasyfikacji wszech czasów, zanim Ajax zdoła wrócić na właściwe tory. Na ten moment to Eindhoven jest stolicą holenderskiej piłki, a Peter Bosz zbudował maszynę do wygrywania, która nie daje szans reszcie stawki.
