Milan wyrasta na jednego z głównych graczy w wyścigu o podpis Ethana Nwaneri z Arsenalu oraz Matiasa Soulé z Romy. Jak donosi La Gazzetta dello Sport, klub z Mediolanu intensywnie szuka leworęcznego napastnika, ale ich ambitne plany transferowe napotkały niespodziewaną przeszkodę. Wszystko zależy teraz od przyszłości jednej gwiazdy.
Głównym hamulcem działań na rynku jest brak postępów w sprawie odejścia Rafaela Leao. Portugalczyk odłożył na boczny tor oferty z Turcji, mimo że proponowano mu tam ogromne zarobki. Czeka na bardziej atrakcyjne propozycje, co stawia Milan w trudnej sytuacji. Fenerbahce i Galatasaray nie zamierzają płacić żądanych 50-60 mln euro, a Rossoneri zaczynają oswajać się z myślą, że ich as może ostatecznie zostać w zespole na kolejny sezon.
Transferowy paraliż i uciekające okazje
Niepewność wokół Leao sprawia, że Milan nie przyspiesza negocjacji w sprawie Soulé czy Nwaneri. Roma oczekuje za Argentyńczyka 35-40 mln euro, co obecnie jest kwotą zbyt wysoką dla zainteresowanych stron. W międzyczasie inne cele transferowe, jak Konstantinos Karetsas czy Kerim Alajbegovic, zmieniły już barwy klubowe za podobne sumy. Z kolei Franco Mastantuono jest obecnie znacznie bliżej przejścia do Fiorentiny niż do ekipy z Mediolanu.
Młody talent Arsenalu, Ethan Nwaneri, ma za sobą trudne pół roku na wypożyczeniu w Olympique Marsylia, gdzie rozegrał tylko dziewięć spotkań. Mimo to jego dorobek w barwach Kanonierów, obejmujący 10 bramek w 51 występach, wciąż budzi zainteresowanie. Milan wydaje się skłonny zainwestować w młodego gracza, którego Ruben Amorim mógłby powoli wprowadzać do swojej taktyki, zamiast stawiać na gotowego do gry od zaraz zawodnika Romy.
