RC Strasbourg oficjalnie ogłosiło pozyskanie Giovanniego Reyny z Borussii Mönchengladbach. Amerykański pomocnik podpisał z nowym klubem niezwykle długi, pięcioletni kontrakt, który ma obowiązywać aż do 2031 roku.
Francuski klub zdecydował się wyłożyć na ten transfer zaledwie 3 miliony euro. To zaskakująco niska kwota za zawodnika, który wciąż jest postrzegany jako jeden z największych talentów amerykańskiej piłki. Reyna, urodzony w Sunderlandzie, swoją profesjonalną karierę rozpoczynał w Borussii Dortmund, do której trafił w 2019 roku z akademii New York City FC. Mimo ogromnych nadziei, jego dotychczasowy rozwój brutalnie hamowały powtarzające się problemy zdrowotne, które nie pozwalały mu na regularną grę na najwyższym poziomie.
Trudny czas w Bundeslidze i nadzieja na przełom
Ostatni rok w barwach Borussii Mönchengladbach był dla 23-latka kolejnym rozczarowaniem. Reprezentant USA rozegrał zaledwie 20 spotkań, co przełożyło się na skromne 577 minut spędzonych na boisku. W tym czasie zdołał zdobyć tylko jedną bramkę i zanotować jedną asystę. Statystyki te nie oddają jednak jego pełnych możliwości, co pokazał podczas niedawnych mistrzostw świata. W kadrze prowadzonej przez Mauricio Pochettino wystąpił w pięciu meczach, wpisując się na listę strzelców w wygranym 4:1 starciu z Paragwajem.
Przenosiny do Strasbourga mają być dla pomocnika nowym otwarciem i szansą na ustabilizowanie formy. Klub z Ligue 1 wierzy, że przy odpowiednim prowadzeniu Reyna w końcu nawiąże do pokładanych w nim oczekiwań. Pięcioletnia umowa pokazuje, że Racing wiąże z Amerykaninem długofalowe plany, licząc na to, że limit pecha zawodnika został już wyczerpany. Teraz wszystko zależy od dyspozycji fizycznej piłkarza, który ma na koncie 43 występy i 10 goli w barwach narodowych.
