Sunderland był o krok od sfinalizowania sensacyjnego transferu Moussy Diaby'ego z Al-Ittihad. Jak donosi Foot Mercato, kluby osiągnęły pełne porozumienie, jednak transakcja ostatecznie legła w gruzach w ostatniej chwili.
Powodem nagłego zwrotu akcji nie były negocjacje finansowe, a kwestie formalne. 27-letni skrzydłowy nie zdołał spełnić wymogów niezbędnych do uzyskania pozwolenia na pracę w Wielkiej Brytanii. To sprawia, że jego powrót do Premier League, gdzie wcześniej reprezentował barwy Aston Villa, stał się niemożliwy w tym oknie transferowym. Diaby, który kosztował saudyjskie Al-Ittihad około 60 milionów euro, musi teraz szukać innych opcji na kontynuowanie kariery w Europie.
Wielkie marki wchodzą do gry o Francuza
Mimo fiaska rozmów z Sunderlandem, Moussa Diaby nie narzeka na brak zainteresowania ze strony czołowych europejskich marek. Sytuację zawodnika uważnie monitorują Bayer Leverkusen oraz Inter Mediolan. Francuski reprezentant, mający na koncie 38 występów i 6 bramek w angielskiej elicie, rozważa obecnie te dwa kierunki. Upadek negocjacji z angielskim klubem wymusił na piłkarzu zmianę planów i otwarcie się na ligi, w których restrykcje dotyczące pozwoleń na pracę nie są tak rygorystyczne.
