Newcastle United musi błyskawicznie zrewidować swoje plany transferowe po tym, jak Johan Manzambi zdecydował się na przenosiny do Aston Villi. Szwajcarski pomocnik, który błyszczał na trwających mistrzostwach świata, był priorytetem dla projektu budowanego na St James' Park, jednak walka o jego podpis zakończyła się fiaskiem.
Klub nie zamierza jednak rozpaczać i już analizuje dane trzech potencjalnych następców, którzy pasują do intensywnego systemu gry preferowanego przez Eddiego Howe'a. Najpoważniejszym kandydatem do roli bezpośredniego zastępcy Manzambiego jest Lamine Camara z AS Monaco. 22-letni reprezentant Senegalu to prawdziwy silnik w środku pola, który w ostatnim sezonie Ligue 1 zanotował 88-procentową skuteczność podań i imponujące 33 udane odbiory. Jego zdolność do przetrwania pod presją i wywalczania rzutów wolnych czyni go idealnym kandydatem do fizycznej walki w Premier League.
Walka o potężne wzmocnienia i rywalizacja z gigantami
Jeśli Newcastle postawi na siłę fizyczną i dominację w powietrzu, celem numer jeden stanie się Felix Nmecha z Borussii Dortmund. Niemiec mierzy 190 cm wzrostu i wygrywa 63 procent pojedynków główkowych, co rozwiązałoby problemy zespołu z defensywą przy długich piłkach. Nmecha ma za sobą udany sezon w Bundeslidze oraz występy na mundialu, ale jego sprowadzenie będzie wymagało ogromnych nakładów finansowych. Mówi się o kwocie dziewięciocyfrowej, a w kolejce po zawodnika ustawiają się już Chelsea oraz Manchester United.
Trzecią opcją jest Danilo z Botafogo, który ma być zabezpieczeniem na wypadek odejścia Bruno Guimaraesa. Brazylijczyk to specjalista od ustawiania się na boisku, legitymujący się elitarnym wskaźnikiem Space Rating na poziomie 165. Mimo defensywnej roli, w 2026 roku w lidze brazylijskiej wykazał się niebywałą skutecznością, zdobywając 7 bramek przy współczynniku xG wynoszącym zaledwie 2.13. Newcastle musi działać szybko, bo Danilo również znajduje się na celowniku Manchesteru United, który skrócił swoją listę życzeń do trzech nazwisk.
