Vincent Kompany studzi entuzjazm kibiców Bayernu Monachium przed nadchodzącym starciem w Lidze Mistrzów przeciwko Bodo/Glimt. Choć Jamal Musiala pojawił się na boisku w ostatnim meczu ze Schalke 04, jego sytuacja zdrowotna wciąż wymaga dużej ostrożności. Trener belgijskiego pochodzenia zaznaczył, że zawodnik znajduje się obecnie w fazie odbudowy formy po poważnych problemach, które wykluczyły go z początku sezonu.
Sytuacja jest o tyle skomplikowana, że Musiala zmaga się z dysfunkcją neurologiczną, o czym poinformował dyrektor sportowy Max Eberl. „Wiedzieliśmy o tym przez cały zeszły sezon, stało się to częścią naszej codziennej rutyny” – przyznał Eberl, cytowany przez iMiaSanMia. Dodał również, że piłkarz przyjmuje leki, których dawkę trzeba było ostatnio nieco zwiększyć. Kompany podkreśla, że mimo dobrych odczuć zawodnika na treningach, klub musi zachować cierpliwość i nie może jeszcze mówić o pełnej normalności w kontekście obciążeń meczowych.
Problemy zdrowotne 23-latka stały się publiczne po tym, jak dwukrotnie zasłabł podczas letnich przygotowań do sezonu 2026/27. Pierwszy niepokojący incydent miał miejsce w czwartek, 19 sierpnia, a kolejny zdarzył się niedługo później, co wywołało ogromne poruszenie w niemieckich mediach. Przez te komplikacje Musiala nie mógł wystąpić w wygranym przez Bayern Monachium meczu o Superpuchar Franza Beckenbauera przeciwko Borussii Dortmund oraz w inauguracyjnym spotkaniu Bundesligi z VfB Stuttgart.
Występ przeciwko Schalke 04 trwał zaledwie 33 minuty, co było pierwszym kontaktem zawodnika z murawą w oficjalnym spotkaniu w tym cyklu rozgrywkowym. Sztab medyczny oraz techniczny Bayernu Monachium monitoruje każdy krok pomocnika, aby uniknąć powtórki niebezpiecznych zdarzeń z sierpnia. Decyzja o tym, czy Musiala wyjdzie w podstawowym składzie na czwartkowy mecz w europejskich pucharach, zapadnie prawdopodobnie w ostatniej chwili po konsultacjach z lekarzami.
