Paris Saint-Germain rozważa sprowadzenie środkowego pomocnika Manchesteru United, Kobbiego Mainoo, w ramach długofalowego planu przebudowy drugiej linii. Jak informuje hiszpański portal Fichajes, Luis Enrique zidentyfikował 21-letniego reprezentanta Anglii jako idealnego kandydata do zastąpienia Fabiána Ruiza, który wzbudza zainteresowanie innych czołowych klubów. Mimo że paryżanie sondują możliwość przeprowadzenia transakcji już w styczniu 2026 roku, na ten moment nie doszło do żadnych formalnych rozmów między klubami.
Kobbie Mainoo
Manchester United → Paris Saint Germain
Sytuacja na Old Trafford pozostaje jednak napięta, a władze Manchesteru United błyskawicznie zareagowały na doniesienia płynące z Francji. Według ustaleń serwisu TeamTalk, klub z Premier League nie zamierza podejmować żadnych negocjacji w sprawie sprzedaży swojego wychowanka. Źródła zbliżone do pionu sportowego „Czerwonych Diabłów” podkreślają, że nie istnieją żadne okoliczności, w których Mainoo mógłby opuścić zespół w trakcie nadchodzącego okna transferowego, zwłaszcza że jego obecna umowa obowiązuje aż do czerwca 2031 roku.
Sam zawodnik, który ma na koncie 14 występów w seniorskiej reprezentacji Anglii, mimo trudniejszego okresu drużyny, publicznie zadeklarował wsparcie dla obecnego projektu sportowego. Fabrizio Romano ujawnił, że Mainoo jest jednym z piłkarzy najbardziej zaangażowanych w poprawę wyników zespołu pod wodzą Michaela Carricka. Choć pomocnik nie rozegrał ani minuty podczas Mistrzostw Świata 2026, w klubie wciąż pełni istotną rolę, co potwierdza fakt, że sztab szkoleniowy planuje dla niego nowe zadania taktyczne inspirowane stylem gry środka pola PSG.
Oprócz giganta z Parc des Princes, sytuację utalentowanego pomocnika monitorują także Chelsea, Napoli oraz Roma. Manchester United czuje się jednak bezpiecznie dzięki długości kontraktu zawodnika, a ewentualna oferta musiałaby znacznie przekraczać standardowe wyceny rynkowe, by w ogóle skłonić zarząd do otwarcia rozmów. Obecnie Mainoo skupia się na powrocie do optymalnej dyspozycji po serii dziewięciu meczów bez zwycięstwa, licząc na przełamanie w nadchodzących spotkaniach Ligi Mistrzów.