Sytuacja Bruno Fernandesa w Manchesterze United staje się coraz bardziej napięta. 32-letni pomocnik, którego umowa wygasa w czerwcu 2027 roku, oczekiwał przedłużenia współpracy aż do 2030 roku. Władze klubu z Old Trafford nie są jednak skłonne oferować tak długiego kontraktu zawodnikowi w tym wieku, co wywołało frustrację u reprezentanta Portugalii. Według informacji przekazanych przez TEAMtalk, pośrednicy zaczęli już badać rynek pod kątem potencjalnych przenosin ofensywnego pomocnika, a wśród najbardziej zainteresowanych stron wymienia się turecki Trabzonspor.
Bruno Fernandes
Manchester United → Trabzonspor
„Bruno Fernandes: Carrick miał rację, odsuwając mnie od składu” — przyznał sam zawodnik, odnosząc się do niedawnych decyzji personalnych w zespole. Michael Carrick, który prowadził drużynę w ostatnich meczach, zdecydował się posadzić kapitana na ławce rezerwowych podczas spotkania z Bournemouth, co tylko podsyciło spekulacje o narastającym konflikcie na linii zawodnik-klub. Choć Portugalczyk wrócił do wyjściowej jedenastki na starcie z Chelsea pod koniec października, jego pozycja w zespole nie wydaje się już tak nienaruszalna jak w poprzednich sezonach.
Turecki kierunek nabiera realnych kształtów, ponieważ obok Trabzonsporu sytuację monitoruje także Fenerbahçe. Choć wcześniej w kontekście transferu wymieniano Galatasaray, ich zainteresowanie miało w ostatnim czasie osłabnąć. Manchester United, przygotowując się na ewentualne odejście swojego lidera, miał ustalić cenę wywoławczą na poziomie 50-60 milionów euro. To znacząca obniżka względem ofert z Arabii Saudyjskiej z 2025 roku, które opiewały na kwoty rzędu 115 milionów euro, jednak obecna wartość rynkowa piłkarza jest szacowana na około 35 milionów euro.
Fernandes, który od momentu dołączenia do United w styczniu 2020 roku stał się jedną z najważniejszych postaci w lidze angielskiej, wciąż budzi zainteresowanie klubów z Bliskiego Wschodu, choć Al-Hilal prawdopodobnie nie zdecyduje się na złożenie oferty w najbliższym oknie. W grze o podpis Portugalczyka pozostaje również Juventus, a wcześniejsze doniesienia łączyły go nawet z Barceloną. Obecnie to jednak kluby z Süper Lig wykazują największą determinację, by wykorzystać impas negocjacyjny w Manchesterze i sprowadzić doświadczonego pomocnika do Turcji jeszcze przed końcem jego obecnego kontraktu.