W ostatnich tygodniach temat murawy przy Bułgarskiej regularnie wracał w dyskusjach wokół Lecha Poznań. Teraz mistrzowie Polski zdecydowali się na konkretny ruch. W listopadzie nawierzchnia Enea Stadionu zostanie całkowicie wymieniona.
Stan boiska był wcześniej jednym z problemów, o których mówił także Niels Frederiksen. Szkoleniowiec Lecha zwracał uwagę, że murawa nie pomagała jego drużynie w swobodnej grze piłką.
Klub postanowił więc wykorzystać najbliższą przerwę reprezentacyjną.
Po ligowym spotkaniu z Zagłębiem Lubin rozpocznie się operacja wymiany nawierzchni. Najpierw obecna murawa zostanie usunięta, później przygotowane będzie podłoże, a następnie rozłożona nowa trawa z rolek.
Za prace odpowiadać będzie SIS Pitches, firma zajmująca się projektowaniem i utrzymaniem nawierzchni sportowych na całym świecie. Współpracuje między innymi z FIFA i realizowała projekty przy największych imprezach piłkarskich.
Nowa trawa przyjedzie do Poznania z Niemiec. W poprzednich latach Lech korzystał z nawierzchni sprowadzanej z Węgier oraz Słowacji.
Zanim dojdzie do wymiany, Kolejorz rozegra na obecnym boisku jeszcze dwa spotkania. Najpierw podejmie Wisłę Kraków, a następnie Zagłębie Lubin.
Prace będą prowadzone podczas dwutygodniowej przerwy reprezentacyjnej, dlatego klub nie musi przeprowadzać całej operacji w ekspresowym tempie.
Pierwszym rywalem Lecha na nowej murawie ma być Pogoń Szczecin pod koniec listopada.
