Lech Poznań zalicza najlepszy start ligowego sezonu w swojej historii. Po 11 kolejkach Kolejorz ma na koncie dziewięć zwycięstw, jeden remis i tylko jedną porażkę. Nigdy wcześniej Poznaniacy nie wygrali aż dziewięciu z pierwszych 11 meczów Ekstraklasy.
Obecny bilans zespołu Nielsa Frederiksena to 28 punktów oraz bramki 29:10. Lech prowadzi w tabeli i już samą regularnością pokazuje, dlaczego jest dziś wskazywany jako główny kandydat do mistrzostwa Polski. Najmocniej działa właśnie liczba zwycięstw.
W 1993 roku Lech po 11 kolejkach miał bilans 8-3-0. Rok wcześniej zanotował 8-2-1. Bardzo mocne początki zdarzały się też później, ale obecny zespół jako pierwszy w historii klubu wygrał dziewięć z pierwszych 11 spotkań ligowych.
Przy historycznych porównaniach trzeba oczywiście pamiętać o różnicach w systemie punktowania. Na początku lat 90. za zwycięstwo przyznawano dwa punkty, a nie trzy, dlatego samego dorobku punktowego nie można porównywać wprost.
Bilans meczów nie pozostawia już jednak takiego pola do interpretacji.
Dziewięć zwycięstw, jeden remis i jedna porażka oznaczają najlepszy ligowy start Lecha po 11 kolejkach w historii.
Do tego dochodzi bardzo wysoka skuteczność. Kolejorz zdobył już 29 bramek, a w ostatnich tygodniach potrafił rozbijać rywali różnicą kilku goli. Radomiak przegrał z Lechem 1:5, Śląsk Wrocław 1:4, a Korona Kielce aż 1:6.
Dużą wagę miało też ostatnie zwycięstwo przy Łazienkowskiej. Lech pokonał Legię Warszawa 2:1 i potwierdził, że potrafi wygrywać nie tylko z niżej notowanymi rywalami, ale również w bezpośrednich starciach z konkurentami z czołówki.
Całość robi jeszcze większe wrażenie, jeśli uwzględnić europejskie puchary. Poznaniacy muszą dzielić siły pomiędzy ligę i rywalizację międzynarodową, a mimo tego w Ekstraklasie punktują najlepiej w swojej historii na tym etapie sezonu.
Lech Poznań po trudnym wyjeździe do stolicy nie ma czasu na odpoczynek, gdyż w środku tego tygodnia czeka go potyczka w STS Pucharze Polski. Jego pojedynek z Siarką Tarnobrzeg odbędzie się już w tę środę o nietypowej porze – godzinie 12:30. To oznacza, że „Kolejorz” przystąpi do tego meczu po mniej niż trzech dobach od startu pojedynku z Legią.
Z kolei w weekend mistrza Polski czeka domowa batalia z Wisłą Kraków – najlepszym beniaminkiem tego sezonu.
