Le Mans FC intensywnie przygotowuje się do powrotu do Ligue 1, dbając o stabilizację składu, który wywalczył awans. Klub oficjalnie ogłosił, że napastnik Erwan Colas zostaje w zespole na dłużej. To kolejny ruch po zabezpieczeniu przyszłości trenera Patricka Videiry.
Urodzony w Chartres zawodnik pierwotnie był związany z klubem tylko do 30 czerwca 2026 roku. Władze Le Mans zdecydowały się jednak na zdecydowany krok i zaproponowały mu trzyletnie przedłużenie współpracy. Nowa umowa 29-latka będzie obowiązywać aż do 2029 roku. Jest to wyraźny sygnał, że sztab szkoleniowy ufa piłkarzowi, który w poprzednim sezonie Ligue 2 rozegrał 29 meczów, notując w nich sześć trafień oraz trzy asysty. Łącznie w całych rozgrywkach pojawił się na boisku 32 razy.
Budowa fundamentów pod walkę w elicie
Colas trafił do Le Mans w 2023 roku, mając w CV występy w rezerwach FC Lorient oraz amerykańskim zespole Stetson Hatters. Z czasem wypracował sobie pozycję istotnego zmiennika w taktyce Patricka Videiry, stając się ważnym ogniwem drużyny w drodze po upragniony awans. Jego pozostanie to element szerszej strategii klubu z departamentu Sarthe. Wcześniej nowe kontrakty podpisali Antoine Rabillard oraz młody Noa Boissé, który związał się z zespołem swoją pierwszą profesjonalną umową.
