W północnym Londynie szykuje się gorące lato transferowe, a jednym z priorytetów stało się obsadzenie pozycji rezerwowego bramkarza. Według najnowszych doniesień, Tottenham Hotspur aktywnie monitoruje sytuację Jasona Steele’a z Brighton & Hove Albion. 35-letni Anglik, mimo że w całym sezonie 2025/2026 nie rozegrał ani jednej minuty w Premier League, przyciągnął uwagę skautów swoją charakterystyką i doświadczeniem. Paul O’Keefe, dobrze poinformowany insider związany z klubem, potwierdza, że Steele znajduje się na krótkiej liście życzeń, która obejmuje obecnie trzech lub czterech kandydatów.
Jason Steele
Brighton & Hove Albion→Tottenham Hotspur
Sytuacja w kadrze bramkarskiej Tottenhamu jest dynamiczna, zwłaszcza w obliczu spekulacji o możliwym odejściu Guglielmo Vicario. W mediach społecznościowych i serwisach eksperckich pojawiają się głosy, że rola Steele’a byłaby ściśle określona. „Jason Steele w Spurs? Nie będę kłamał... to jeden z tych transferów, po których nikt nie będzie robił filmików z kompilacjami, ale on ma po prostu sens” – oceniają kibice i analitycy w mediach społecznościowych, wskazując na potrzebę posiadania solidnego zmiennika, gdy Antonín Kinský przymierzany jest do roli numeru jeden. Steele, wyceniany na zaledwie 500 tysięcy euro, wydaje się być opcją niezwykle ekonomiczną.
Choć Steele jest poważnym kandydatem, Tottenham rozważa również inne opcje. Na liście O’Keefe’a widnieją także Karl Darlow z Leeds United oraz Martin Dubravka z Burnley, przy czym to Słowak ma być obecnie postrzegany jako główny faworyt do przeprowadzki. Warto jednak zauważyć, że Steele cieszy się uznaniem nie tylko w klubie – mimo braku występów ligowych, otrzymał powołanie od selekcjonera reprezentacji Anglii, Thomasa Tuchela, co świadczy o jego wysokiej formie treningowej i profesjonalizmie. „Weteran Brighton, Steele, ma pełnić rolę podobną do Toma Heatona – czwartego bramkarza w kadrze na nadchodzący turniej” – sugerują media, co tylko podbija jego wartość jako mentora w szatni.
Obecny kontrakt Jasona Steele’a z Brighton obowiązuje do czerwca 2027 roku, co oznacza, że Tottenham musiałby wykupić zawodnika. Kwota transferu oscylująca wokół pół miliona euro nie stanowiłaby jednak przeszkody dla budżetu londyńczyków. W Brighton sytuacja bramkarzy również ulega zmianie, a klub tradycyjnie już planuje duże ruchy kadrowe w letnim oknie, co może ułatwić odejście doświadczonego Anglika. Negocjacje i ostateczne decyzje w sprawie obsady bramki Spurs mają zapaść w najbliższych tygodniach.