Zastąpi legendę w Manchesterze City. Chelsea otrzyma fortunę za swojego byłego trenera

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
23 czerwca 2026 01:08
Zastąpi legendę w Manchesterze City. Chelsea otrzyma fortunę za swojego byłego trenera
Źródło: thehardtackle.com

Manchester City finalizuje proces zatrudnienia Enzo Mareski na stanowisku nowego menedżera. Jak donoszą media, kluby osiągnęły porozumienie w sprawie odszkodowania, co otwiera 46-letniemu Włochowi drogę do powrotu na ławkę trenerską w Premier League.

Negocjacje między Manchesterem City a Chelsea trwały od dłuższego czasu, a główną przeszkodą była wysokość rekompensaty za kontrakt szkoleniowca. Według najnowszych informacji Ben Jacobsa, strony są już blisko sfinalizowania ugody finansowej. Chelsea ma otrzymać około 20 milionów euro za swojego byłego pracownika, który został zwolniony w połowie sezonu 2025/26. Maresca ma podpisać w Manchesterze trzyletni kontrakt i w najbliższych godzinach udać się na miejsce w celu dopełnienia formalności.

Trudne dziedzictwo po erze sukcesów

Włoski taktyk staje przed zadaniem, które wielu uznaje za niemal niemożliwe do wykonania. Maresca zastąpi Pepa Guardiolę, jednego z najwybitniejszych trenerów w historii futbolu. Hiszpan zostawił po sobie gablotę pełną trofeów oraz unikalny styl gry, który zdominował angielskie boiska w ostatniej dekadzie. Choć Maresca współpracował wcześniej z Guardiolą w jego sztabie szkoleniowym, presja na wyniki będzie ogromna, zwłaszcza po sezonie, w którym Manchester City musiał uznać wyższość Arsenalu w walce o mistrzostwo Anglii.

Nowy szkoleniowiec przejmuje zespół w kluczowym momencie transformacji. Manchester City dysponuje kadrą pełną jakościowych zawodników, ale oczekiwania są jasne: natychmiastowy powrót na szczyt Premier League oraz sukcesy w Lidze Mistrzów. Maresca, który mimo zwolnienia z Chelsea pozostawił po sobie dobre wrażenie jako utalentowany trener, musi teraz udowodnić, że potrafi udźwignąć ciężar prowadzenia najbardziej utytułowanego angielskiego klubu ostatnich lat. Czasu na aklimatyzację nie będzie wiele, bo walka o trofea rusza od pierwszego meczu.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!