Sytuacja transferowa wokół Che Adamsa nabiera tempa, a najnowsze doniesienia sugerują, że Birmingham City może stanąć przed poważną konkurencją w walce o podpis 29-letniego napastnika. Według mediów, zainteresowanie zawodnikiem Torino wykazują również lokalni rywale z West Midlands, co może skomplikować plany powrotu snajpera na St. Andrew's. Choć Adams z powodzeniem odnalazł się w Serie A, strzelając dziesięć goli w różnych rozgrywkach, coraz głośniej mówi się o jego chęci powrotu do angielskiego futbolu.
Che Adams
Torino→Birmingham City
Historia ewentualnego transferu jest pełna zwrotów akcji. Jeszcze kilka miesięcy temu operacja wydawała się nierealna z powodów finansowych, zwłaszcza po tym, jak klub zdecydował się na sprowadzenie Marvina Duckscha z Werderu Brema za 1,75 miliona funtów. Obecnie jednak narracja uległa zmianie. Jak informuje Birmingham Live, władze klubu nie wykluczają tzw. „sentymentalnego transferu”. Sam zawodnik podsycił spekulacje, występując w materiale wideo z okazji 150-lecia Birmingham City, gdzie zwrócił się do kibiców słowami: „Mam nadzieję, że do zobaczenia wkrótce”, kończąc tradycyjnym dla klubu hasłem „Keep Right On”.
Mimo wzajemnej sympatii, negocjacje z Torino mogą okazać się niezwykle trudne. Adams wywalczył sobie miejsce w podstawowym składzie włoskiej drużyny, co sprawia, że klub z Turynu nie będzie skłonny do łatwego oddania swojego napastnika. Dodatkową barierą są kwestie kontraktowe – szacuje się, że reprezentant Szkocji zarabia w Italii około 55 500 funtów tygodniowo. Aby transfer do Championship doszedł do skutku, konieczne mogą być twarde negocjacje w sprawie obniżki wynagrodzenia, mimo potężnego wsparcia finansowego grupy właścicielskiej Knighthead Capital Management.
Obecnie Birmingham City musi mierzyć się nie tylko z wymaganiami finansowymi Torino, ale także z zainteresowaniem takich marek jak Wolverhampton Wanderers, Venezia czy ambitny projekt Wrexham. Choć Adams udowodnił swoją wartość na poziomie Serie A, kluczowe pozostaje pytanie, czy zdecyduje się na krok w dół do drugiej klasy rozgrywkowej w Anglii. Na ten moment status transakcji pozostaje w sferze plotek, a ewentualne porozumienie zależy od elastyczności finansowej obu stron.