Liverpool napotkał poważne przeszkody w staraniach o pozyskanie Bradleya Barcoli z Paris Saint-Germain. Choć 23-letni skrzydłowy jest priorytetem transferowym, gigantyczna wycena francuskiego klubu sprawia, że transakcja stanęła w martwym punkcie.
Wstępne rozmowy między klubami obnażyły ogromną rozbieżność finansową. PSG, aktualny triumfator Ligi Mistrzów i Ligue 1, oczekuje za swojego zawodnika aż 145 milionów funtów. Dla Liverpoolu taka kwota jest obecnie nie do zaakceptowania, mimo że Barcola idealnie pasuje do taktyki opartej na szybkich przejściach z obrony do ataku i intensywnym pressingu. Francuzi nie czują jednak presji, by obniżać cenę za gracza, który od czasu transferu z Lyonu za 40 milionów funtów stał się jedną z najbardziej rozchwytywanych postaci w Europie.
Gwiazda chce odejść z Paryża przez brak minut
Sam Barcola jest otwarty na przenosiny na Anfield, co daje Liverpoolowi cień nadziei na pomyślny finał negocjacji. Skrzydłowy ma jeszcze dwa lata kontraktu, ale zasygnalizował już, że nie zamierza go przedłużać. Powodem jest frustracja wynikająca ze zbyt małej liczby minut spędzanych na boisku. W poprzednim sezonie zawodnik wystąpił w 49 meczach, zdobywając 13 bramek i notując siedem asyst, jednak to nie wystarczyło, by w pełni usatysfakcjonować ambitnego gracza, który szuka regularnych występów w wyjściowym składzie.
Potrzeba wzmocnień w Liverpoolu jest paląca po tym, jak zespół opuścili kluczowi gracze. Luis Diaz odszedł do Bayernu Monachium, a Mohamed Salah pożegnał się z klubem jako wolny agent. Choć do drużyny dołączył młody Victor Munoz, jest on traktowany jako inwestycja w przyszłość. Barcola, dysponujący już dużym doświadczeniem na najwyższym poziomie, miałby od razu wskoczyć do pierwszej jedenastki. Równolegle klub sonduje możliwość sprowadzenia nastoletniego Ibrahima Mbaye, lecz to Barcola pozostaje głównym celem, o ile PSG drastycznie nie zmieni swoich żądań.
