Josh Acheampong wyrasta na jednego z najbardziej pożądanych obrońców młodego pokolenia w Europie. Jak donosi Ben Jacobs w podcaście The London is Blue, zainteresowanie 20-latkiem wyraziły Arsenal, Manchester United, Manchester City oraz Bayern Monachium. Mimo ogromnej presji ze strony gigantów, Chelsea nie zamierza pozbywać się swojego wychowanka w trwającym oknie transferowym.
Sytuacja wokół młodego defensora jest napięta, ponieważ londyński klub postawił sprawę jasno. Według informacji przekazanych przez Jacobsa, Chelsea upiera się, że zawodnik nie jest na sprzedaż i nie ma żadnych szans na jego odejście. Władze z West London traktują Acheamponga jako kluczowy element swoich długofalowych planów, co ucina wszelkie spekulacje o potencjalnej przeprowadzce do ligowych rywali lub Bundesligi.
Dlaczego potęgi walczą o podpis Acheamponga?
Wszechstronność Anglika sprawia, że idealnie pasuje on do koncepcji kilku czołowych trenerów. Arsenal widzi w nim następcę Bena White'a, podczas gdy Manchester United szuka stabilizacji na bokach obrony, gdzie Diogo Dalot i Noussair Mazraoui grają w kratkę. Acheampong mógłby tam również zastąpić kończącego karierę Harry'ego Maguire'a. Z kolei Bayern Monachium desperacko potrzebuje nominalnego prawego obrońcy, gdyż Vincent Kompany często musi wystawiać na tej pozycji pomocnika, Konrada Laimera.
Młody obrońca ma już na koncie 44 występy w barwach Chelsea, w których rozegrał ponad 2000 minut. Jego przełom w pierwszej drużynie nastąpił w sezonie 2024/25, a zdolność do gry na każdej pozycji w linii defensywnej stała się jego największym atutem. Choć kluby z Manchesteru, Monachium i północnego Londynu od dawna monitorują jego postępy, na ten moment muszą obejść się smakiem i szukać wzmocnień w innych miejscach.
