Zarabiał 100 tysięcy dolarów tygodniowo? Andy Murray przerywa milczenie w sprawie Djokovicia

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
22 czerwca 2026 22:23
Zarabiał 100 tysięcy dolarów tygodniowo? Andy Murray przerywa milczenie w sprawie Djokovicia
Źródło: tennis365.com

Andy Murray i Novak Djokovic zdominowali nagłówki gazet, gdy ogłosili współpracę na sezon 2025. Choć ich wspólna droga nie przyniosła Serbnowi upragnionych tytułów, to kulisy finansowe tej relacji wzbudziły teraz ogromne kontrowersje w środowisku tenisowym.

Francuski dziennikarz Frédéric Verdier wywołał burzę, twierdząc, że stawki Murraya są potworne i wynosiły 100 tysięcy dolarów za każdy z dziesięciu tygodni pracy. Według jego relacji, Szkot miał zainkasować okrągły milion dolarów za krótki epizod trenerski. „Znam stawki Murraya, są potworne. Dał Djokoviciowi 10 tygodni po 100 tysięcy dolarów tygodniowo. Ten chłopak nie podróżuje za mniej niż milion” – przekonywał Verdier na łamach We Love Tennis, sugerując, że trzykrotny mistrz wielkoszlemowy nie zamierzał iść na żadne ustępstwa finansowe.

Ostra reakcja legendy na medialne doniesienia

Na odpowiedź głównego zainteresowanego nie trzeba było długo czekać. Andy Murray, znany z ciętego języka, postanowił osobiście zdementować te rewelacje w mediach społecznościowych. „Przeczytałem kilka kłamstw przez te wszystkie lata, ale to na pewno jest w pierwszej piątce” – napisał krótko Murray, dodając do swojego komentarza wymowne emotikony śmiechu. Brytyjczyk jednoznacznie odciął się od spekulacji, jakoby jego krótka przygoda w boksie trenerskim Djokovicia opiewała na tak astronomiczną kwotę, kładąc kres plotkom o rzekomym milionie dolarów.

Mimo braku spektakularnych sukcesów z Serbem, który pierwszy tytuł w sezonie zdobył dopiero po rozstaniu z Murrayem w Genewie, Szkot nie rezygnuje z roli trenera. Właśnie rozpoczyna współpracę z Jackiem Draperem przed sezonem na trawie. Ich wspólny projekt wystartuje podczas turnieju w Eastbourne, a następnie przeniesie się na korty Wimbledonu. Murray, który wygrywał ten turniej w 2013 i 2016 roku, ma pomóc młodszemu rodakowi przełamać barierę drugiej rundy w najważniejszej imprezie sezonu.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!