Dramat na Roland Garros i nagłe zniknięcie. Jannik Sinner w końcu przerywa milczenie

Jarosław ZającJarosław Zając
22 czerwca 2026 22:15
Dramat na Roland Garros i nagłe zniknięcie. Jannik Sinner w końcu przerywa milczenie
Źródło: tennis365.com

Jannik Sinner wraca do gry po dramatycznych wydarzeniach w Paryżu, gdzie jego organizm odmówił posłuszeństwa w starciu z Juanem Manuelem Cerundolo. Włoch, który wygrał wcześniej turnieje w Monte Carlo, Madrycie i Rzymie, musiał uznać wyższość rywala i własnego zmęczenia.

Lider światowego rankingu zniknął z kortów na niemal miesiąc, co wywołało falę spekulacji na temat jego stanu zdrowia. Po serii badań w Mediolanie i zmianach w sztabie medycznym, Sinner zdecydował się na szczere wyznanie dotyczące swojej formy fizycznej. Tenisista przyznał, że po intensywnej części sezonu na mączce, jego ciało potrzebowało radykalnego odpoczynku, aby móc myśleć o skutecznej obronie tytułu na trawiastych kortach w Londynie.

Sinner o walce z czasem i regeneracji przed Wimbledonem

Włoch podkreśla, że wczesna porażka we Francji, choć bolesna, stała się dla niego szansą na odbudowę sił. „Czuję się dobrze. Wykonaliśmy dużo pracy w ostatnich tygodniach, więc fizycznie jestem w bardzo dobrym miejscu. Grałem dużo w ciągu ostatnich miesięcy, więc solidny blok treningowy był mojemu ciału bardzo potrzebny, by znów stało się silniejsze. Dobrze się zregenerowałem” – przyznał Jannik Sinner w rozmowie z Vogue.

Mimo braku występów w turniejach ATP na trawie w tym roku, najwyżej rozstawiony zawodnik Wimbledonu zachowuje spokój przed startem imprezy. „Najważniejsze jest dla mnie to, by być w dobrym miejscu pod względem mentalnym. Jestem bardzo szczęśliwy, że tu jestem. Mam nadzieję, że będę mógł rywalizować w najlepszy możliwy sposób” – dodał tenisista. Jego jedynym sprawdzianem przed wielkim szlemem będzie pokazowy turniej Giorgio Armani Tennis Classic w Hurlingham Club.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!