Kierowcy F1 znów skarżą się na nierówności toru w Austin

Karol Miszta
Kierowcy F1 znów skarżą się na nierówności toru w Austin
Źródło: autosport.com

Lando Norris przyznał, że przed sesjami na wyboistych torach, takich jak Circuit of The Americas w Austin, profilaktycznie bierze tabletki na ból głowy. Przed Grand Prix USA 2026 Max Verstappen określił stan nawierzchni jako „nieakceptowalny” i „wymykający się spod kontroli”, a Norris zgodził się z jego oceną.

Norris zwrócił uwagę, że obecne wymogi dla nowo budowanych torów przewidują niewielkie dopuszczalne odchylenia, a nawierzchnia w Austin nie spełniłaby ich nawet w przybliżeniu. Zaznaczył jednak, że to stary obiekt, a nie nowy. „Jest naprawdę źle. Na wielu torach muszę wziąć tabletki na ból głowy, zanim wyjadę, bo tor jest tak nierówny, że przez wyboje mocno uderzam głową o zagłówki” — powiedział. Dodał, że kierowcy wielokrotnie zgłaszali problem, ale mogą skarżyć się tylko do pewnego momentu, i przyznał Verstappenowi rację.

Nawierzchnia zmienia się wraz z porami roku

Aby otrzymać homologację FIA Grade 1, tor musi spełnić rygorystyczne wymagania dotyczące układu i zabezpieczeń. Nierówności nawierzchni sprawdza się czterometrową łatą, a dopuszczalna tolerancja wynosi plus lub minus 3 mm. Po homologacji certyfikat Grade 1 obowiązuje przez trzy lata. Circuit of The Americas ostatnio pokryto nową nawierzchnią w 2024 roku, ale gliniaste podłoże w tym regionie kurczy się i rozszerza w zależności od pory roku. Dlatego na niektórych odcinkach już ponownie położono asfalt, a w innych zeszlifowano wyboje.

Kierowcy szczególnie głośno krytykowali nawierzchnię w latach 2022–2025, w erze samochodów z efektem przypowierzchniowym. Auta musiały wtedy jeździć bardzo nisko i miały sztywne zawieszenie, by maksymalizować działanie aerodynamiki pod podłogą. W tym okresie Formuła 1 przeszła też z 13-calowych na 18-calowe koła. Zmianę uzasadniano chęcią upodobnienia samochodów do współczesnych aut drogowych, ale większe obręcze ograniczyły amortyzację zapewnianą wcześniej przez opony.

Najnowszą generację samochodów F1 projektowano tak, by łagodniej pokonywała nierówności toru. Jednym z założeń nowych regulacji technicznych było zmniejszenie zależności osiągów od niskiego prześwitu. Na początku sezonu mogło się wydawać, że ten cel jest realizowany, jednak wraz z rozwojem samochodów i wyrównywaniem ich osiągów prześwity stopniowo malały. Auta coraz częściej dobijają do nawierzchni. George Russell uważa, że tory Formuły 1 powinny być odnawiane co kilka lat, by zapewnić bardziej równą nawierzchnię, bo asfalt w niektórych miejscach odchodzi i rozpada się, powodując kolejne problemy.

Russell podkreślił, że samochody F1 mają znacznie mniejszy prześwit niż auta IndyCar czy Formuły 2. „Pod koniec prostej nasz prześwit wynosi 10 mm, czyli centymetr nad ziemią, więc każdy najmniejszy wybój mocno odczuwamy” — powiedział. Zwrócił też uwagę, że przy 18-calowych kołach boczny profil opony jest znacznie niższy: obwód opony pozostał taki sam, ale zwiększył się obwód obręczy. Przez to samochody straciły amortyzację zapewnianą przez opony, które wcześniej działały jak tłumik drgań. „To nie jest idealne, ale niewiele możemy z tym zrobić” — dodał.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
REKLAMA
auto_awesome
Bonus za trafiony kupon na Legia – Lech!
Gram arrow_forward
confirmation_number
Bonus za trafiony kupon na Legia – Lech!
Gram REKLAMA
verified_user Superbet
Bonus za trafiony kupon na Legia – Lech!
Gram bolt REKLAMA
% Superbet
655 PLN Gram
REKLAMA
verified Bonus za trafiony kupon na Legia – Lech!
655 PLN Gram
REKLAMA