Mechanicy Alpine dostają obraźliwe wiadomości. Colapinto apeluje do kibiców

Karol Miszta
Mechanicy Alpine dostają obraźliwe wiadomości. Colapinto apeluje do kibiców
Źródło: autosport.com

Franco Colapinto wyjaśnił powody swojego apelu do kibiców po Grand Prix Singapuru. W mediach społecznościowych hejtowano mechaników i inżynierów Alpine, a kierowca uznał, że ataki przekroczyły granicę i w żaden sposób nie pomagają jego karierze w Formule 1.

Kibice kierowali hejt także w stronę członków Alpine

Temat internetowego hejtu powracał podczas spotkań Colapinta z mediami w sezonie 2026. Argentyńczyk mówił o nim obszernie w ekskluzywnym wywiadzie dla Autosportu w Monako, a później wracał do sprawy przy okazji kolejnych weekendów wyścigowych. Po ostatnim Grand Prix Singapuru uznał jednak, że powinien zrobić więcej i nagrał wideo skierowane bezpośrednio do kibiców. Podziękował w nim za wsparcie, ale zaznaczył, że kierowanie hejtu w stronę innych nie pomaga jego karierze w F1.

Przed Grand Prix Stanów Zjednoczonych Colapinto mówił Autosportowi, że każdy sport i każda grupa kibiców mają także swoją ciemną stronę. Chodzi o osoby zamieszczające obraźliwe komentarze, które w żaden sposób nie pomagają zawodnikom w osiąganiu jak najlepszych wyników. Kierowca stwierdził, że ostatnio przekroczono kilka granic, a wideo było ostatecznym krokiem, jaki mógł podjąć. Zależało mu na pozytywnym przekazie, dlatego zdecydował się na nagranie.

Colapinto ujawnił, że obraźliwe wiadomości trafiały także do członków jego ekipy. „Szczególnie dużo hejtu dostali moi mechanicy. Moi inżynierowie również, ludzie z zespołu, którzy chcą, żebym dobrze sobie radził, i pomagają mi w osiąganiu wyników” — powiedział 23-latek. Dodał, że pracuje z nimi na co dzień, więc widok takich wpisów jest dla niego bolesny. Pytany, czy chodziło o komentarze na oficjalnym profilu Alpine na Instagramie, czy o prywatne wiadomości, odparł, że nie ma ich telefonów, ale z tego, co wie, otrzymują i wiadomości, i komentarze.

Mechanicy mogą paść ofiarą ataków po trudnej sesji, gdy kibice niesłusznie przypisują im winę za jej przebieg. Pracują przy samochodzie Colapinto i wprowadzają zmiany, na przykład w przednim skrzydle, między kolejnymi częściami kwalifikacji; później obraźliwe wiadomości trafiają na ich konta. Według ustaleń Autosportu Alpine podjęło działania, by ograniczyć skutki nadużyć: pracownikom zalecono, by ustawili swoje prywatne konta w mediach społecznościowych jako niepubliczne i nie umieszczali na nich logotypów zespołu. Colapinto podkreślił jednak, że takie środki nie usuwają problemu u jego źródła.

Kierowca mówił, że prawdopodobnie od dziesięciu wyścigów porusza tę sprawę i robi, co może, ale, jak uważał, ataki wciąż przekraczały granice. Przywołał też Maxa Verstappena, który również zabrał głos, i zaznaczył, że problem dotyczy nie tylko sportu, lecz także wielu innych sfer życia. Wspomniał o artystach i aktorach i dodał, że zjawisko występuje wszędzie. „Osobiście nie rani mnie to zbyt mocno. Nie czytam zbyt wielu takich komentarzy i nie poświęcam im zbyt wiele uwagi. Ale na niektórych to wpływa” — powiedział. Dodał, że trzeba zwracać na ten problem uwagę i pracować nad poprawą sytuacji. Jego zdaniem nagranie pomogło i może choć trochę ją poprawić.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
REKLAMA
auto_awesome
350 PLN za remis lub wygraną Wisły Kraków!
Odbieram arrow_forward
confirmation_number
350 PLN za remis lub wygraną Wisły Kraków!
Odbieram REKLAMA
verified_user Superbet
350 PLN za remis lub wygraną Wisły Kraków!
Odbieram bolt REKLAMA
% Superbet
255 PLN Odbieram
REKLAMA
verified 350 PLN za remis lub wygraną Wisły Kraków!
255 PLN Odbieram
REKLAMA