Antonelli może zostać najmłodszym mistrzem F1. Zdradził, jak radzi sobie z presją

Karol Miszta
Antonelli może zostać najmłodszym mistrzem F1. Zdradził, jak radzi sobie z presją
Źródło: autosport.com

Kimi Antonelli może w Austin zdobyć mistrzostwo Formuły 1 i zostać najmłodszym mistrzem świata w historii. 20-latek ma przed sobą pierwszą z sześciu szans na przypieczętowanie tytułu, a nad kolegą z Mercedesa, George’em Russellem, zgromadził już 102 punkty przewagi.

Walka o pierwsze mistrzostwo bywa wyczerpująca, a historia F1 pamięta rozstrzygnięcia, w których presja sięgała zenitu. W Brazylii w 2008 roku Lewis Hamilton wyprzedził Timo Glocka na finałowym okrążeniu, z kolei Fernando Alonso w Abu Zabi w 2010 roku wpadł w strategiczną pułapkę. O finale sezonu 2021 na tym samym torze nie trzeba nawet przypominać. Antonelli może uniknąć tak nerwowego scenariusza, bo wypracowana przewaga daje mu dużą swobodę w walce o tytuł. W tym roku wygrał osiem wyścigów Grand Prix — najwięcej ze wszystkich kierowców.

Antonelli stawia na tę samą rutynę

W Austin Włoch musi przede wszystkim utrzymać pozycję i uniknąć problemów. Jeśli nie zdobędzie tam tytułu, będzie miał kolejne okazje w dalszej części potrójnej serii wyścigów rozgrywanych w obu Amerykach, w Meksyku lub Brazylii. Przed weekendem na Circuit of the Americas Antonelli usłyszał wiele pytań o możliwe mistrzostwo i jego znaczenie. Opowiedział, że podczas porannego spotkania z inżynierem wyścigowym Peterem Bonningtonem rozmawiali o tym, by czerpać radość z weekendu i zachować dotychczasowe nastawienie.

„Powiedzieliśmy sobie, żeby po prostu czerpać z tego radość i przez cały czas mieć takie samo nastawienie, jakie miałem przez cały rok. Skupiać się na każdym wyścigu z osobna i po prostu próbować dać z siebie wszystko w każdy weekend, a potem zobaczymy. Jeśli będę dobrze robił swoje, wynik przyjdzie” – powiedział Antonelli. „Spróbujemy dobrze dokończyć zadanie, a potem będziemy mogli cieszyć się resztą. Ale na pewno będzie to niesamowite osiągnięcie” – dodał.

Największym zaskoczeniem nie jest sam fakt, że Antonelli walczy o tytuł. Mercedes postawił na kierowcę z Bolonii jako na długoterminowego następcę Hamiltona. Zaskakuje raczej tempo, w jakim pokonał tę drogę, oraz przemiana po trudnym debiutanckim sezonie 2025. Wtedy brakowało mu regularności, co uderzało w jego pewność siebie, a sezon powoli wymykał się spod kontroli. Po słabszym okresie, trwającym również po letniej przerwie, szef zespołu Toto Wolff udzielił mu stanowczej reprymendy. Wcześniej, podczas Grand Prix Belgii 2025, Antonelli był bliski załamania.

Pierwsze oznaki zmiany pojawiły się już podczas inauguracji sezonu 2026 w Melbourne. Antonelli otrząsnął się po kraksie przy przeciążeniu 25G podczas ostatniego treningu, wywalczył drugie miejsce na starcie, a wyścig zakończył na tej samej pozycji za Russellem. Przyznał, że rok wcześniej taki wypadek mógłby mocno utrudnić mu resztę weekendu. Teraz, po pełnym roku doświadczeń w F1, czuje się pewniej: wiele rzeczy przychodzi mu łatwiej, bo nie próbuje ich już tak bardzo wymuszać. Skupia się na najważniejszych sprawach i czerpie przyjemność nie tylko z jazdy, ale też z całego procesu. Zaznaczył, że w tym sezonie jest w znacznie lepszym stanie psychicznym niż w poprzednim i nauczył się wspólnie z zespołem wychodzić z trudnych sytuacji.

Rywale także dostrzegli różnicę. Charles Leclerc, zapytany o to, co najbardziej zaskoczyło go w sezonie Antonellego, wskazał postęp między pierwszym a drugim rokiem startów. Kierowca Ferrari mówił, że Włoch był mocny już od pierwszych okrążeń nowym samochodem, a także podczas pierwszych kwalifikacji i pierwszego wyścigu. Jego zdaniem tegoroczne bolidy bardziej odpowiadają Antonellemu, a ciężka praca wykonana między sezonami przyniosła efekty. Leclerc uznał, że już po dwóch lub trzech rundach było jasne, iż Antonelli będzie poważnym kandydatem do tytułu.

„To było niemal idealne. Dwa albo trzy wyścigi temu popełnił jeden błąd, ale prawdopodobnie to jedyny. Miał perfekcyjny sezon” – ocenił Leclerc. Antonelli może poprawić rekord Sebastiana Vettela i zostać najmłodszym mistrzem świata, wyprzedzając Niemca o trzy lata. Sam przyznał, że zdobycie tytułu byłoby spełnieniem marzenia z dzieciństwa — „czymś, o czym marzyłem, odkąd byłem mały” — choć w jego przypadku dzieciństwo nie trwało szczególnie długo. „Znalezienie się w takiej sytuacji jest niesamowite. Ale jednocześnie muszę dalej robić swoje i dawać z siebie wszystko. To jeszcze nie koniec” – zaznaczył.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
REKLAMA
auto_awesome
350 PLN za remis lub wygraną Wisły Kraków!
Odbieram arrow_forward
confirmation_number
350 PLN za remis lub wygraną Wisły Kraków!
Odbieram REKLAMA
verified_user Superbet
350 PLN za remis lub wygraną Wisły Kraków!
Odbieram bolt REKLAMA
% Superbet
255 PLN Odbieram
REKLAMA
verified 350 PLN za remis lub wygraną Wisły Kraków!
255 PLN Odbieram
REKLAMA