Marek Papszun coraz częściej może korzystać z zawodników, których wcześniej brakowało w kadrze Legii Warszawa. Po meczu z Górnikiem Zabrze trener mówił o poprawiającej się sytuacji personalnej, ale jednocześnie potwierdził, że przed kolejnym spotkaniem pojawi się nowy problem.
W Zabrzu Legia znów mogła skorzystać z kilku piłkarzy, którzy mają zwiększyć konkurencję w zespole. Na boisku pojawili się między innymi Shinnosuke Fukuda, Bohdan Wjunnyk oraz Wahan Biczachczjan.
Papszun nie ukrywa, że wraz z kolejnymi tygodniami liczy na coraz większe pole manewru.
Wierzę, że czas będzie działał na naszą korzyść. Powinniśmy stopniowo odzyskiwać zawodników i mieć dzięki temu więcej możliwości przy wyborze składu
To dla Legii istotne, bo w ostatnim czasie problemy kadrowe mocno ograniczały trenerowi wybór.
Papszun zwrócił uwagę, że większa liczba dostępnych piłkarzy pozwoli mu nie tylko reagować na kontuzje, ale też lepiej zarządzać formą poszczególnych zawodników.
Nikt nie utrzyma tej samej dyspozycji przez cały sezon. Dlatego potrzebujemy rywalizacji i możliwości wyboru tych, którzy w danym momencie wyglądają najlepiej
Jednocześnie pojawiła się zła wiadomość. W kolejnym meczu Legia będzie musiała poradzić sobie bez Bartosza Kapustki.
To kolejny test szerokości kadry warszawskiego zespołu. Kapustka w Zabrzu rozpoczął spotkanie od pierwszej minuty, ale opuścił boisko w końcówce. Teraz trener będzie musiał znaleźć dla niego zastępstwo.
Z jednej strony wracają nam zawodnicy, ale z drugiej w następnym spotkaniu zabraknie Kapustki. Ktoś będzie musiał wejść na jego miejsce
Następny mecz w Ekstraklasie Legia zagra z Rakowem. Pojedynek tych ekip zaplanowano na niedzielę, 8 listopada.
