Francuska Federacja Piłkarska (FFF) przygotowuje się do oficjalnego ogłoszenia decyzji o wycofaniu poparcia dla Gianniego Infantino. Według zagranicznych doniesień Agence France-Presse, komunikat w tej sprawie ma pojawić się w najbliższych godzinach, co stanowi potężny cios wizerunkowy dla obecnego szefa światowego futbolu. Choć posiedzenie komitetu wykonawczego zaplanowano na czwartek, ostateczne stanowisko federacji ma być znane już w środowe popołudnie.
Głównym powodem rozłamu jest całkowity brak zgody Francuzów na forsowany przez Infantino plan prywatyzacji mistrzostw świata. Projekt ten, choć ostatecznie porzucony, wywołał ogromny opór w strukturach europejskiej piłki i doprowadził do izolacji prezydenta. FFF dołącza tym samym do rosnącej grupy federacji ze Szkocji, Włoch, Belgii oraz Szwecji, które już wcześniej zdystansowały się od działań włosko-szwajcarskiego działacza. Przeciwko niemu opowiedział się również Sandor Csanyi, jeden z ośmiu wiceprezydentów Rady FIFA.
Obecnie Infantino pozostaje jedynym kandydatem w nadchodzących wyborach, jednak sytuacja ta może ulec zmianie przed zaplanowanym na 18 marca 2027 roku głosowaniem w Rabacie. Presja na prezydenta FIFA narasta od tygodni, a kolejne kraje otwarcie manifestują swoje niezadowolenie z braku przejrzystości w zarządzaniu organizacją. W sierpniu 2026 roku szkocka federacja oficjalnie wycofała swoje wsparcie, argumentując to kontrowersyjnymi planami sprzedaży udziałów w spółce zajmującej się mundialem prywatnym inwestorom. Podobną drogę wybrały władze włoskiej piłki, co potwierdza, że opozycja wobec obecnego sternika FIFA staje się coraz bardziej zorganizowana i zdeterminowana.
