Mikel Arteta musi zmierzyć się z poważnym problemem w planowaniu wzmocnień ofensywnych swojej drużyny. Choć Arsenal zamierza ponowić próbę pozyskania Eli Juniora Kroupiego w styczniowym oknie transferowym, Bournemouth nie zamierza podejmować żadnych negocjacji w połowie sezonu. Według informacji przekazanych przez Football Insider, władze popularnych Wisienek są zdeterminowane, by zatrzymać swojego młodego asa przynajmniej do lata.
Sytuacja jest o tyle skomplikowana, że Bournemouth wycenia francuskiego młodzieżowca na ponad 80 milionów funtów. Klub ma silną pozycję negocjacyjną, zwłaszcza że w obecnej kampanii rywalizuje w Lidze Europy i nie chce osłabiać składu w trakcie walki na arenie międzynarodowej. Kroupi stał się jedną z najjaśniejszych postaci ligi w zeszłym sezonie, kiedy to w 33 występach zdobył 13 bramek, bijąc przy tym rekordy skuteczności nastolatków należące wcześniej do takich legend jak Robbie Keane czy Robbie Fowler.
Arsenal potrzebuje świeżej krwi w ataku po tym, jak latem z Londynu odeszli Gabriel Martinelli, Leandro Trossard oraz Gabriel Jesus. Obecnie jedynym nowym nabytkiem w tej formacji jest Christos Tzolis, co przy walce na wielu frontach wydaje się niewystarczające. Kroupi, dzięki swojej wszechstronności, mógłby obsadzić lewe skrzydło lub rywalizować o miejsce w środku ataku z Viktorem Gyokeresem, jednak na przeszkodzie stanęła nie tylko cena, ale i zdrowie zawodnika. Piłkarz w lipcu doznał złamania kości śródstopia i po operacji ma wrócić do gry dopiero pod koniec października.
Zainteresowanie zawodnikiem wykazują także Tottenham Hotspur oraz Paris Saint-Germain, co tylko podbija stawkę w tym wyścigu. Arsenal był blisko finalizacji rozmów już latem, ale kontuzja 20-latka wstrzymała proces transferowy. Na ten moment priorytetem klubu z Vitality Stadium pozostaje powrót zawodnika do pełnej sprawności i pomoc w walce o europejskie puchary.
