Atletico Madryt wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Kang-in Lee, 25-letniego pomocnika Paris Saint-Germain. Jak donosi Fabrizio Romano, klub ze stolicy Hiszpanii prowadzi zaawansowane rozmowy w sprawie transferu, który stał się absolutnym priorytetem dla Los Colchoneros w letnim oknie transferowym. Sytuacja zmieniła się diametralnie od stycznia, kiedy to paryżanie kategorycznie odrzucili możliwość jakichkolwiek negocjacji dotyczących reprezentanta Korei Południowej.
Determinacja dyrektora Mateu Alemany'ego wynika z pilnej potrzeby przebudowy środka pola. Kang-in Lee, który trafił do Paryża z Mallorki w 2023 roku, ma być odpowiedzią na deficyt kreatywności w zespole. Piłkarz jest otwarty na powrót do LaLiga, ponieważ w stolicy Francji nie może liczyć na regularne występy w naszpikowanej gwiazdami drugiej linii. Jego profil techniczny oraz umiejętność gry w ciasnych przestrzeniach idealnie wpisują się w wymagania taktyczne madrytczyków.
Finansowe przeciąganie liny między Madrytem a Paryżem
Główną przeszkodą pozostają rozbieżności finansowe. Atletico Madryt celuje w kwotę około 25 mln euro, podczas gdy PSG oczekuje sumy w granicach 35–40 mln euro. Paryski klub ma silną pozycję negocjacyjną, zwłaszcza że jeszcze zimą rozważał przedłużenie kontraktu z zawodnikiem, aby chronić jego rynkową wartość. Wcześniej stanowisko mistrza Francji było nieugięte, co potwierdzały doniesienia o braku zgody na rozmowy w krótkim terminie, ale obecne negocjacje sugerują zmianę planów kadrowych.
Równolegle do rozmów z PSG, Atletico prowadzi negocjacje z Manchesterem City oraz Bayerem Leverkusen. Kang-in Lee nie jest jednak opcją rezerwową, lecz kluczowym elementem planu wzmocnienia strefy między liniami. Ostateczny sukces operacji zależy od tego, czy madrytczycy zdołają sprostać wymaganiom finansowym przy jednoczesnym zachowaniu limitów płacowych. Decydujące może być również zdanie trenera Luisa Enrique, który w przeszłości osobiście blokował odejście Koreańczyka.
