Inter Mediolan wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Curtisa Jonesa, 25-letniego pomocnika Liverpoolu. Jak donoszą media, mistrzowie Włoch desperacko szukają wzmocnień w środku pola, a Anglik stał się ich priorytetem transferowym.
Sytuacja na Anfield staje się napięta, ponieważ Jones w lipcu wejdzie w ostatni rok swojego kontraktu. Choć zawodnik rozegrał dla klubu ponad 200 meczów, strzelając 22 gole i notując 25 asyst, nigdy nie stał się niekwestionowanym graczem podstawowego składu. Ta sytuacja wywołuje u niego narastającą frustrację. Inter Mediolan próbował wykorzystać ten moment, składając nieformalną ofertę opiewającą na 25 milionów euro. Liverpool jednak błyskawicznie odrzucił tę propozycję, uznając ją za zbyt niską w obecnych realiach rynkowych.
Warunek pozostania w Liverpoolu i nowa umowa
Władze Liverpoolu nie zamierzają pozbywać się swojego wychowanka za bezcen i są gotowe zatrzymać go w zespole, chyba że pojawi się satysfakcjonująca oferta finansowa. Klub rozważa nawet scenariusz, w którym Jones podpisze nowy kontrakt. Kluczowym czynnikiem będzie postawa zawodnika pod wodzą Andoniego Iraoli. Jeśli pomocnik zdoła zaimponować nowemu szkoleniowcowi swoją wszechstronnością i formą, rozmowy o przedłużeniu współpracy zostaną wznowione, co definitywnie zamknęłoby drogę do transferu na San Siro w tym oknie.
Dla Interu Mediolan sprowadzenie Jonesa ma głęboki sens taktyczny, zwłaszcza w obliczu niepewnej przyszłości Davide Frattesiego oraz zaawansowanego wieku Henricha Mchitarjana. Włoski gigant musi odmłodzić linię pomocy, a 25-letni Anglik idealnie wpisuje się w tę strategię. Wcześniejsza próba zakupu za 20 milionów euro również zakończyła się fiaskiem. Obecnie Liverpool czeka na ruch Włochów, jednocześnie dając jasno do zrozumienia, że brak odpowiedniej kwoty skończy się dla Jonesa nową umową w Anglii.
