Tottenham Hotspur wyrastał na faworyta w wyścigu o podpis Cody'ego Gakpo, ale plany Roberto De Zerbiego legły w gruzach. Jak donoszą media, Liverpool zamierza zablokować odejście Holendra z powodu dramatycznej sytuacji kadrowej. Wszystko zmieniło się w obliczu poważnej kontuzji, która wyklucza jednego z liderów ataku na wiele miesięcy.
Głównym powodem zmiany decyzji władz z Anfield jest stan zdrowia Hugo Ekitike. Francuski napastnik, który w debiutanckim sezonie wypracował aż 23 bramki, doznał urazu ścięgna Achillesa pod koniec rozgrywek. Diagnoza jest bezlitosna: zawodnik najprawdopodobniej nie wróci do gry w pierwszej połowie nadchodzącego sezonu. W tej sytuacji nowy menedżer Liverpoolu, Andoni Iraola, uznał Gakpo za postać nietykalną, widząc w nim idealne zabezpieczenie pozycji numer dziewięć obok Alexandra Isaka.
Zatrzymanie Gakpo jest dla Liverpoolu rozwiązaniem czysto praktycznym, pozwalającym zaoszczędzić fundusze na transfer nowego snajpera. Choć odejście Arne Slota wywołało u 27-letniego Holendra pewne rozczarowanie i spekulacje o transferze, Iraola postrzega go jako integralną część swojego projektu. Gakpo udowodnił swoją wartość w poprzednim sezonie, notując 15 udziałów przy bramkach i pokazując, że świetnie radzi sobie zarówno na skrzydle, jak i w roli środkowego napastnika.
Dla Tottenhamu to potężny cios, ponieważ De Zerbi widział w Gakpo brakujące ogniwo na lewej stronie ataku. Włoski szkoleniowiec szukał gracza o uznanej marce w Premier League, który mógłby rywalizować z Wilsonem Odobertem. Skoro Liverpool odmawia negocjacji w sprawie zawodnika kupionego za 37 milionów funtów z PSV Eindhoven, klub z Londynu musi teraz skierować wzrok na inne cele. Na liście życzeń Spurs pojawili się już Crysencio Summerville oraz Said El Mala.
