Vincent Kompany wyrasta na architekta nowej ery w Monachium, ale aby zrealizować marzenie o triumfie w Lidze Mistrzów, musi najpierw pozbyć się balastu. Bayern Monachium odzyskał co prawda dominację w Niemczech, jednak porażka z PSG obnażyła braki kadrowe. Teraz klub staje przed trudną decyzją o sprzedaży trzech kluczowych dotąd zawodników.
Na szczycie listy transferowej znajduje się Joao Palhinha, którego przygoda w Bawarii okazała się rozczarowaniem. Portugalczyk nie zdołał stać się niezbędnym elementem układanki Kompany'ego i spędził ostatni sezon na wypożyczeniu w Tottenhamie. Bayern chce odzyskać znaczną część zainwestowanych w niego środków, by zainwestować w młodszego, bardziej mobilnego pomocnika, który lepiej wpisze się w techniczny styl gry preferowany przez trenera.
Koniec ery weteranów i walka o miliony z Premier League
Kolejnym kandydatem do odejścia jest Kim Min-jae. Choć Koreańczyk jest ceniony za siłę i czytanie gry, jego sytuacja w klubie jest niejednoznaczna przez opuszczanie kluczowych meczów w Europie i frustrację rolą w rotacji. Przy zainteresowaniu ze strony klubów angielskich, sprzedaż 29-latka ma sfinansować zakup defensora w połowie trzeciej dekady życia, który stanie się filarem obrony na lata. Bayern liczy, że Tottenham lub inni gracze z Premier League wyłożą za niego konkretną sumę.
Najtrudniejszą decyzją emocjonalną jest pożegnanie z Serge'em Gnabrym. Niemiec wciąż notuje solidne liczby, o czym świadczy 21 udziałów przy bramkach w ostatnim sezonie, ale w wieku 30 lat przestaje pasować do wizji szybkiego i młodego ataku. Kompany chce wymienić doświadczonego skrzydłowego na gracza w wieku 22-25 lat, który zagwarantuje intensywność w pressingu. Środki z tych transferów mają wesprzeć już potwierdzone wzmocnienia, takie jak Ismael Saibari i Nathaniel Brown.
