Juventus wchodzi w nową fazę budowy składu pod wodzą dyrektora Giovanniego Carnevaliego. Choć rozmowy w sprawie Alexandra Sorlotha wyraźnie wyhamowały, klub intensywnie pracuje nad wzmocnieniem formacji ofensywnej, biorąc pod uwagę zarówno wielkie gwiazdy, jak i młode talenty z Europy.
Sytuacja Dusana Vlahovicia pozostaje niepewna, ponieważ Juventus nie zamierza znacząco podnosić dotychczasowej oferty kontraktowej. Klub rozważa jedynie restrukturyzację bonusów lub wpisanie niskiej klauzuli odejścia, licząc na brak propozycji dla Serba z innych topowych zespołów. Jedynym konkretnym zagrożeniem jest obecnie turecki Besiktas, gdzie trener Vincenzo Italiano kusi napastnika ogromnymi pieniędzmi. Jeśli Vlahovic nie ustąpi w negocjacjach, Juventus może zostać zmuszony do radykalnych kroków na rynku transferowym jeszcze w tym oknie.
Wielkie miliony za gwiazdę PSG i alternatywa z Manchesteru City
Głównym celem transferowym stał się Randal Kolo Muani, który cieszy się pełnym poparciem władz klubu. PSG oczekuje za niego od 35 do 40 milionów euro, co zmusza Juventus do szukania kreatywnych rozwiązań, takich jak wypożyczenie z obowiązkiem wykupu. Włoski klub monitoruje także sytuację Omara Marmousha, który nie zdołał przebić się w Manchesterze City, oraz Ricardo Pepiego. Amerykanin ma za sobą świetny rok w PSV Eindhoven, gdzie strzelił 19 goli, co czyni go atrakcyjną opcją rezerwową dla turyńczyków.
Sprowadzenie dwóch klasowych napastników będzie możliwe tylko w przypadku odejścia Jonathana Davida. Obecnie Juventus musi balansować między wysokimi żądaniami Atletico Madryt za Sorlotha a koniecznością domknięcia spraw z Vlahoviciem. Carnevali nie chce przeciągać negocjacji, aby nie narazić klubu na wizerunkową porażkę w przypadku fiaska rozmów z Kolo Muanim. Ostateczny kształt ataku zależy od tego, czy uda się wypracować porozumienie finansowe z Paryżem oraz przekonać obecnych liderów do nowej wizji płacowej.
