James McAtee wyrasta na centralną postać letniego okna transferowego w Anglii. Choć West Ham United przygotował ofertę opiewającą na 30 milionów funtów, młody pomocnik Nottingham Forest nie zamierza zmieniać barw klubowych. Jak donoszą media, piłkarz przekazał już swoją decyzję władzom.
Sytuacja 23-latka jest o tyle ciekawa, że jego pierwszy sezon po transferze z Manchesteru City był daleki od ideału. McAtee kosztował fortunę, ale miał ogromne problemy z wywalczeniem miejsca w podstawowym składzie. Mimo ograniczonej liczby szans i narastającej frustracji, wychowanek mistrzów Anglii wierzy, że ma na City Ground niedokończone interesy. Zamiast szukać łatwej ucieczki do Londynu, wybrał trudniejszą drogę i walkę o zaufanie trenera Olivera Glasnera, który widzi w nim duży potencjał.
Dlaczego West Ham tak bardzo chce McAtee?
Dyrektor sportowy Nils Koppen zidentyfikował pomocnika jako priorytetowy cel do przebudowy składu. West Ham szuka kreatywności w środku pola i jest gotowy wyrównać kwotę, jaką Forest zapłaciło rok temu. Londyńczycy liczą na techniczne umiejętności reprezentanta Anglii do lat 21, które pokazywał wcześniej na wypożyczeniu w Sheffield United. Jednak determinacja zawodnika, by udowodnić swoją wartość w obecnym zespole, stawia pod znakiem zapytania ambitne plany transferowe ekipy z London Stadium.
Nottingham Forest znajduje się obecnie w nowym rozdziale, a zmiany w strukturach klubu mają stworzyć świeżą rywalizację o miejsca w składzie. Choć pojawiały się głosy, że klub mógłby rozważyć odpowiednie oferty, to postawa samego McAtee jest decydująca. Piłkarz jest „wysoko ceniony” przez sztab szkoleniowy, a system z dwoma ofensywnymi pomocnikami sprawia, że Forest jest jeszcze mniej skłonne do sprzedaży swojego gracza. McAtee planuje odrzucić lukratywną propozycję, by w końcu stać się liderem drużyny z City Ground.
