Arsenal wraca do finału Ligi Mistrzów po 20 latach od bolesnej porażki z Barceloną. Kai Havertz przed starciem z Paris Saint-Germain emanuje pewnością siebie, która może budzić kontrowersje. Niemiecki napastnik nie zamierza gryźć się w język i wysyła jasne ostrzeżenie w stronę rywali z Francji.
26-letni zawodnik przyznaje, że PSG było prawdopodobnie najlepszą drużyną w Europie w zeszłym roku i w obecnym sezonie również osiąga wielkie rzeczy. Havertz zaznacza jednak, że Arsenal od kilku lat rywalizuje na najwyższym poziomie, a zdobycie mistrzostwa Anglii dało zespołowi ogromny impuls. Niemiec wprost zapowiada, że niezależnie od okoliczności, jego drużyna wyjdzie na boisko i pokona przeciwnika, by sięgnąć po pierwszy w historii klubu puchar Ligi Mistrzów.
Historyczna szansa Arsenalu w finale
Piłkarze Mikela Artety stają przed szansą zmazania plamy z 2006 roku, kiedy w finale w Paryżu ulegli Barcelonie 1:2. Havertz podkreśla, że pewność siebie w szatni Kanonierów jest na najwyższym poziomie. Choć francuskie przysłowie ostrzega przed dzieleniem skóry na niedźwiedziu, niemiecki napastnik wierzy w siłę swojego zespołu. Finałowe starcie z PSG pokaże, czy te odważne zapowiedzi znajdą pokrycie w rzeczywistości na murawie.
