Michael Olise wyrasta na głównego bohatera letniego okna transferowego po tym, jak poinformował o swoich planach dotyczących przyszłości. Skrzydłowy Bayernu Monachium nie zamierza wracać do Premier League. Jak donoszą media, 24-latek jest zdeterminowany, aby doprowadzić do transferu do Realu Madryt.
Urodzony w Londynie zawodnik uznał, że po dwóch znakomitych sezonach w Bundeslidze nadszedł czas na kolejny krok w karierze. Olise przekazał już swojemu otoczeniu, że interesuje go wyłącznie przeprowadzka do stolicy Hiszpanii. Perspektywa gry dla czołowych klubów angielskich w krótkim lub średnim terminie zupełnie go nie kusi. Piłkarz czuje, że jest gotowy na największe wyzwania, a Real Madryt ma środki finansowe, aby sfinalizować tę transakcję jeszcze tego lata.
Koniec ery Bellinghama w Madrycie?
Florentino Perez widzi w Olise idealnego kandydata na nowego „Galactico”, który miałby zostać głównym asystentem Kyliana Mbappé. Prezydent Realu Madryt wierzy, że Francuz i Olise stworzą zabójczy duet w ataku. Co ciekawe, pojawienie się skrzydłowego Bayernu może drastycznie zmienić hierarchię w szatni. Według doniesień Mbappé nie będzie miał nic przeciwko, jeśli transfer Olise zepchnie Jude'a Bellinghama na ławkę rezerwowych lub doprowadzi do jego odejścia z klubu.
Sytuacja w Monachium staje się napięta, ponieważ Olise jasno określił swoje priorytety i nie bierze pod uwagę innych opcji niż Madryt. Dziennikarze wskazują, że Real Madryt posiada wszystkie atuty, aby wygrać wyścig o podpis zawodnika z Manchesterem City czy Liverpoolem. Dla Bayernu Monachium utrata tak kluczowego gracza będzie ogromnym ciosem, jednak wola piłkarza wydaje się być nie do złamania. Saga transferowa z udziałem reprezentanta Francji właśnie nabrała niesamowitego tempa.
