Pierre Gasly uważa, że Sepang może być najlepszym miejscem na pierwszy mokry wyścig po zmianach przepisów. Formuła 1 dotarła już do 16. rundy sezonu 2026, ale wciąż nie odbył się ani jeden wyścig w deszczu, ani nawet sesja rozegrana na mokrym torze.
Deszcz kilkakrotnie zagrażał rywalizacji, lecz dotąd nie wpłynął na jazdę. FIA zareagowała na obawy dotyczące bezpieczeństwa: podniosła temperaturę koców grzewczych dla opon przejściowych, ograniczyła moc elektryczną i zakazała korzystania z trybu boost na mokrym torze. Kierowcy nadal zgłaszają jednak trudności z rozgrzewaniem opon przejściowych i utrzymaniem ich w odpowiedniej temperaturze. Isack Hadjar określił jazdę w takich warunkach jako „niebezpieczną”.
Sepang ma inne warunki niż Montreal
Pirelli liczyło na deszczowy wyścig w Miami, gdzie temperatury powietrza są wysokie. Potencjalny deszczowy wyścig w Montrealu określano z kolei jako „idealną burzę”: niskie temperatury i układ toru miały utrudniać rozgrzanie opon. W Kanadzie McLaren rozpoczął rywalizację na ogumieniu przejściowym, ale był to zły wybór, bo kolejny deszcz nie nadszedł. Formuła 1 nadal czeka więc na pierwszy mokry wyścig w nowych przepisach.
Gasly, zapytany przez Autosport o możliwość deszczowego wyścigu, wskazał, że spośród torów w kalendarzu Sepang byłby do tego najodpowiedniejszy. Porównał go z Las Vegas, gdzie deszczowy wyścig wciąż jest możliwy, ale w bardzo niskiej temperaturze jazda na mokrym mogłaby być trudniejsza. W Malezji asfalt jest szorstki, jest gorąco, a różnice wysokości powinny ułatwiać odprowadzanie wody. Dotychczasowe doświadczenia kierowcy z nowym samochodem w deszczu nie napawają go jednak optymizmem: styczniową jazdę na Silverstone określił jako „koszmarną”, a warunki w Magny-Cours były skrajnie zimne. Gasly spodziewa się, że w Sepang będzie znacznie lepiej.
Na podobny sprawdzian czeka Simone Berra, główny inżynier Pirelli. Zależy mu na danych i opiniach z normalnej jazdy wszystkich zespołów oraz kierowców, a nie wyłącznie z testów producenta opon. W jego ocenie Sepang to idealny tor na deszcz, choć wyzwania mogą być inne niż w Montrealu: przy wysokiej temperaturze i bardzo szorstkim asfalcie ogumienie może się przegrzewać, zwłaszcza gdy opady szybko ustępują, a nawierzchnia zaczyna przesychać. Zdaniem Berry podczas ulewy to pełne deszczówki byłyby preferowanym wyborem wyścigowym, zamiast zazwyczaj stosowanych opon przejściowych. W Malezji deszcz bywa monsunowy, a przy dużej ilości stojącej wody pełne deszczówki potrafią dobrze ją odprowadzać, mimo że szybko się przegrzewają. Berra zaznaczył jednak, że najpierw trzeba w ogóle doczekać się opadów. „To prawdopodobnie pierwszy rok, w którym docieramy do 16. rundy bez deszczu” – zauważył.
