Novak Djoković staje przed szansą na awans do kolejnego finału Wimbledonu, a wieści z obozu jego rywala mogą napawać go optymizmem. Choć Jannik Sinner przystępuje do tego starcia jako faworyt, eksperci zauważają, że lider światowego rankingu nie prezentuje w Londynie swojej najwyższej formy. Brad Gilbert, były trener Andre Agassiego, wprost wskazuje na mankamenty w grze Włocha, które mogą stać się kluczem do sukcesu dla doświadczonego Serba.
Sinner zdominował tour między marcem a majem, wygrywając pięć turniejów rangi Masters 1000 z rzędu, jednak na trawiastych kortach SW19 nie błyszczy już tak wyraźnie. Po trudnym początku turnieju i pięciosetowym boju z Miomirem Kecmanoviciem, Włoch ustabilizował formę, ale wciąż brakuje mu niszczycielskiej siły, którą imponował w Indian Wells czy Miami. Brak występu w turniejach przygotowawczych na trawie po wczesnym odpadnięciu z Roland Garros odbija się na jego pewności siebie.
Niepokojące statystyki forhendu i problem z upałem
Największym zmartwieniem dla sztabu Sinnera jest jego forhend, który w tym turnieju zawodzi częściej niż zwykle. Gilbert zauważył, że zawodnik popełnia więcej błędów i nie potrafi już tak skutecznie kończyć wymian ze środka kortu. „Mam wrażenie, że Sinner nie grał w tym turnieju wybitnego tenisa, szczególnie forhendem. Nie miażdży nim piłki tak, jak widzieliśmy to w Indian Wells czy Monte Carlo” – ocenił ekspert na kanale YouTube Gilla Grossa. To właśnie w to uderzenie może celować Djoković.
Dodatkowym czynnikiem utrudniającym zadanie obrońcy tytułu może być pogoda, gdyż prognozy na piątkowy półfinał przewidują temperatury przekraczające 30 stopni Celsjusza. Sinner miał już w tym roku problemy z upałem podczas Australian Open oraz French Open, gdzie marnował wysokie prowadzenie w meczach. Djoković, mimo że ma za sobą morderczy, pięciogodzinny ćwierćfinał przeciwko Felixowi Auger-Aliassime, słynie z doskonałej wytrzymałości i umiejętności wykorzystywania najmniejszych słabości przeciwnika.
