Coco Gauff kończy tegoroczną przygodę z Wimbledonem na etapie półfinału po dramatycznym meczu z Karoliną Muchovą. Amerykanka przegrała na korcie centralnym 2:6, 6:1, 6:7 (10-12), marnując przy tym ogromną szansę na awans do wielkiego finału.
Starcie na londyńskiej trawie było prawdziwym rollercoasterem emocji, który osiągnął apogeum w decydującym tie-breaku. Gauff będzie długo rozpamiętywać sytuację przy stanie 9-8, kiedy to przy piłce meczowej posłała nieudany skrót prosto w siatkę. Czeszka również nie ustrzegła się błędów, psując prosty wolej, ale to ona zachowała więcej zimnej krwi w kluczowych momentach. Muchova dzięki tej wygranej powalczy o tytuł z Lindą Noskovą w czeskim finale, co jest dla niej historycznym osiągnięciem na kortach SW19.
Fortuna i rankingowe roszady po porażce
Mimo bolesnej porażki, 22-letnia Gauff zanotowała znaczący awans w zestawieniu WTA. Dzięki zdobyciu 780 punktów przesunęła się na czwarte miejsce, wyprzedzając mistrzynię French Open, Mirrę Andrejewą. Amerykanka wciąż jednak pozostaje w cieniu swojej rodaczki Jessiki Peguli, która zajmuje trzecią lokatę. Sytuacja jest dynamiczna, ponieważ jeśli Muchova wygra sobotni finał, zepchnie Gauff na niższą pozycję, sama meldując się na najwyższym w karierze, czwartym miejscu w światowym rankingu.
Występ w półfinale przyniósł Gauff zastrzyk gotówki w wysokości 900 tysięcy funtów. To efekt rekordowej puli nagród, która w tym roku wzrosła o 20 procent, osiągając poziom 64,2 mln funtów. Kwota ta jest jednak tylko marnym pocieszeniem dla zawodniczki, która celowała w główną nagrodę wynoszącą 3,6 mln funtów. Turniej upłynął również pod znakiem protestów czołowych tenisistek, które w pierwszym tygodniu ograniczały obowiązki medialne, wyrażając niezadowolenie z podziału przychodów generowanych przez imprezę.
